Nie milkną komentarze po słowach prezydenta. Paweł Mucha broni Andrzeja Dudy, RPO wydaje oświadczenie

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skomentował wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy z wtorkowego spotkania w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Bodnar ocenił, że wypowiedź Dudy była "niekonsekwentna" i nie wskazywała, co jest przyczyną, a co skutkiem.

W trakcie wtorkowego Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Duda skrytykował tych, którzy kwestionują konstytucyjność przepisów bez kierowania wniosku do TK.

Jego słowa dotyczyły m.in I Prezes Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich i niektórych posłów. - Jest to daleko nie w porządku, jest to nieuczciwe i jest to tak naprawdę robienie publicznie polityki - krytykował prezydent.

Adam Bodnar odniósł się do tej wypowiedzi w oświadczeniu.

"Stanowisko Prezydenta RP jest krzywdzące i niekonsekwentne. Nie wskazując, co jest przyczyną a co skutkiem, jego autor próbuje przerzucić odpowiedzialność za zaistniały w państwie kryzys ustrojowy na inne instytucje" - napisał RPO.

Dodał też, że zdarzało się, że musiał wycofywać swoje wnioski z TK z powodu zmian składu orzekającego. "Z niezrozumiałych względów wyznaczane były do nich osoby nieuprawnione do orzekania w TK" - uzasadnił rzecznik i podkreślił, że od trzech lat prezydent "nie odebrał ślubowania od trzech prawidłowo wybranych przez Sejm RP osób na stanowiska sędziowskie w TK".

"To były bardzo mądre słowa"

Podczas swojego wystąpienia w TK, Andrzej Duda nawiązał również do ogłoszonej w poniedziałek decyzji o podpisaniu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Prezydent krytycznie odniósł się do zachowania grupy sędziów, którzy po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości UE październikowego postanowienia o środkach tymczasowych  powrócili do Sądu Najwyższego. Uznali, że stali się na powrót sędziami czynnymi i podjęli funkcje, które wcześniej pełnili jako czynni sędziowie oraz zaczęli wydawać wewnętrzne akty prawne i zarządzenia. Andrzej Duda stwierdził, że ci sędziowie złamali konstytucję, a ich działanie to "anarchia".

To stwierdzenie wywołało liczne krytyczne komentarze.  Ryszard Bugaj określił je na antenie TOK FM jako kompromitujące.  

- Nie wiem, czy odbiorcy nie traktują czasem tych słów jako wyrazu rozgoryczenia związanego z tym, że został przymuszony do podpisania nowelizacji o SN - mówił z kolei w Poranku Radia TOK FM Michał Laskowski, rzecznik i sędzia Sądu Najwyższego.

Słów prezydenta bronił w TOK FM jego rzecznik Paweł Mucha.

- Prezydent jest najbardziej uprawnioną osobą do zwrócenia uwagi elicie sędziowskiej - stwierdził w rozmowie z Karoliną Lewicką.

- To był pewien apel, pewne wyzwanie, pewna ocena prawna. To były bardzo mądre słowa i bardzo dobrze sformułowane - ocenił.

DOSTĘP PREMIUM