Zmiany w prawie pracy w 2019 r. Urlop, PIT, Pracownicze Plany Kapitałowe. Co pracownicy powinni wiedzieć?

Jakie zmiany w prawie pracy wejdą w życie w 2019 roku? Jak będzie wyglądało złożenie PIT-a, urlop i odkładanie na Pracownicze Plany Kapitałowe? Na te i inne pytania odpowiada Aleksandra Dziadykiewicz z redakcji ekonomicznej TOK FM.
Zobacz wideo

Anna Dryjańska: Czy w 2019 roku czeka nas rewolucja w prawie pracy?

Aleksandra Dziadykiewicz: - Pojawiło się kilka nowości, o których warto wiedzieć, ale trudno mówić o radykalnych zmianach.

Zacznijmy od czegoś przyjemnego, czyli od urlopu. Czy to prawda, że niewykorzystane dni będą przepadać?

- Nie, nic nie przepada. Zasady przyznawania i wykorzystywania urlopu pozostają bez zmian. Zaległe dni z 2018 roku możemy wykorzystać do końca września 2019 roku. Pomysł, o którym mówisz, czyli przepadanie urlopu, pozostaje na razie w sferze planów. Rząd pracuje nad nowym Kodeksem pracy, ale projekt nie jest jeszcze gotowy. A więc urlop na razie pozostaje po staremu. Zmieniają się za to zasady dotyczące formy wypłaty.

W jaki sposób?

- Od teraz domyślnie pracodawca będzie przekazywał pracownikowi pensję na konto bankowe. Jeśli pracownik woli dostawać gotówkę do ręki, będzie musiał zgłosić to na piśmie. Do tej pory było odwrotnie. Taka zmiana ma sens. Po pierwsze, jest coraz większe ubankowienie w Polsce - coraz więcej osób ma konto. Po drugie, wypłata przekazywana przelewem ogranicza pole do nadużyć.

Czy i co zmieni się w sprawie wypełniania PIT-a?

- Już w 2019 roku PIT-37 (standardowe rozliczenie pracownicze) i PIT- 38 (zeznanie za zyski z gry na giełdzie) wypełni za nas Urząd Skarbowy. Wykorzysta informacje o naszej pensji i składkach od naszego pracodawcy lub pracodawców, którzy do 31 stycznia zawrą je w PIT-11 i przekażą skarbówce. Podobnie w przypadku giełdy.

Dzięki nowemu rozwiązaniu, tak naprawdę osoba, która rozlicza PIT-37 lub 38, może całkowicie przestać się martwić o rozliczenie. Zostanie ono za nią złożone automatycznie. Choć oczywiście jako podatnicy będziemy mieli wgląd w to zeznanie. Będziemy mogli sprawdzić w internecie, na portalu podatkowym Ministerstwa Finansów, czy wszystko się zgadza. Ale to zależy tylko od nas, bo po raz pierwszy nie musimy składać PIT-a. Jeśli jednak chcemy, mamy czas do 30 kwietnia.

A co z ulgami podatkowymi?

- To też zostanie załatwione automatycznie. Urząd Skarbowy popatrzy w nasze poprzednie zeznanie oraz w inne bazy i dokumenty, do których ma dostęp. Jeśli więc np. dotąd korzystaliśmy z ulgi na dzieci, to urzędnicy stosują tę samą ulgę w tym roku, oczywiście, jeśli nadal spełniamy kryteria.

A jeśli np. dziecko urodziło się w 2018 roku lub wtedy je adoptowaliśmy, więc nie mamy za nie ulgi w poprzednim PIT?

- Wtedy możemy przez internet edytować nasz PIT wypełniony przez Urząd Skarbowy i
dopisać tę ulgę. Podobnie zresztą z innymi, "nowymi" ulgami. Oczywiście nadal możemy samodzielnie, od początku do końca, wypełnić PIT i złożyć go w Urzędzie Skarbowym - przez internet, osobiście lub pocztą. Wtedy dla skarbówki wiążący jest
dokument, który my złożyliśmy.

Co w przypadku, gdy chcemy rozliczyć się z małżonkiem? Urząd Skarbowy "przepisuje to" z poprzedniego zeznania podatkowego, jak w przypadku ulgi podatkowej?

- Nie, w tym przypadku musimy edytować zeznanie wypełnione przez US i zaznaczyć, że chcemy się rozliczyć z mężem lub żoną.

A jak wygląda przekazanie 1 proc. na organizację pożytku publicznego?

- Podobnie jak z ulgą. Urząd przekaże 1 proc. na to OPP, które wskazaliśmy w poprzednim zeznaniu. Jeśli w poprzednim roku nie oddaliśmy jednego procenta na organizację pożytku publicznego, to w zeznaniu za 2018 rok Urząd Skarbowy przyjmie, że nikomu nie przekazujemy 1 proc.

Co, jeśli chcemy przekazać 1 proc. innej organizacji lub chcemy to zrobić po raz pierwszy?

- Wtedy trzeba edytować zeznanie wypełnione przez urzędników skarbówki. I to są
najważniejsze zmiany związane z PIT-37.

Jakie inne zmiany w prawie pracy pojawią się w 2019 roku?

- Wchodzą Pracownicze Plany Kapitałowe i nowe zasady przechowywania dokumentacji pracowniczej.

Czy pracownicy muszą dopełnić jakichś formalności w związku z PPK?

- Na początku PPK będą dotyczyć tylko osób pracujących w dużych firmach, czyli zatrudniających co najmniej 250 pracowników lub przekraczających roczny obrót w kwocie 50 mln euro. Dopiero w kolejnych latach zmiany obejmą pracowników firm średnich, małych czy budżetówki. Rząd przyjął ustawę o PPK, by w ten sposób zachęcić (a po części i trochę zmusić) ludzi do oszczędzania z myślą o przyszłej emeryturze.

Przepisy dotyczące dużych firm wchodzą w życie 1 lipca 2019 roku. Pracodawca poinformuje pracowników, że od teraz 2 proc. pensji brutto będzie potrącane z naszej pensji na Pracowniczy Plan Kapitałowy. Pieniądze te będą zasilać wybrany przez pracodawcę fundusz inwestycyjny, by w ten sposób pomnażać środki, którymi pracownicy będziemy dysponować po skończeniu 60. roku życia.

Oprócz tego pracodawca będzie dopłacał do naszego PPK kwotę w wysokości 1,5 proc. brutto naszej pensji. Do tego raz w roku państwo dołoży 240 zł. Jeśli chcemy, możemy zwiększyć kwotę potrącaną z naszej pensji do 4 proc. Wtedy i pracodawca podwyższa swój wkład do 4 proc.

A możemy z tego zrezygnować? W ogóle nie odkładać na emeryturę w ramach PPK?

- Tak, jest taka możliwość, ale trzeba to zgłosić pracodawcy na piśmie. I wtedy dołącza ten wniosek do naszej dokumentacji pracowniczej.

Wspomniałaś, że zasady jej przechowywania również się zmieniają. Co to w praktyce oznacza dla pracownika?

- Przede wszystkim skończy się praca detektywistyczna przy tropieniu, gdzie przechowywane są nasze świadectwa zatrudnienia z poprzednich miejsc pracy. Od 2019 roku pracodawca ma obowiązek przechowywać naszą dokumentację tak, by nie była narażona na zniszczenie (zawilgocenie, zgnicie itp.) i by było od razu wiadomo, gdzie jest.

Do tej dokumentacji pracodawca będzie musiał dokładać również każde nasze pismo - w tym maila - w którym wyrazimy jakieś prośby czy skargi dotyczące warunków pracy. Czyli jeśli napiszemy, że prosimy o zainstalowanie klimatyzacji lub poskarżymy się na mobbing, pracodawca ma obowiązek dołączyć to do naszych akt.

Brzmi jak dodatkowa biurokracja i trochę tak faktycznie jest, ale z punktu widzenia i pracodawcy i pracownika to może być bardzo przydatne. Gdybyśmy rozstawali się z firmą w atmosferze sporu, to dokumenty, które znajdują się w aktach pracowniczych, mogą być bronią dla obu stron.



Czy zamierzasz odkładać część pensji w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM