Takich radiowozów jeszcze w Polsce nie było. "Mam nadzieję, że nie będziemy musieli nikogo ścigać"

Cztery elektryczne oznakowane radiowozy, odebrała Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie. Samochody mogą - na jednym ładowaniu - przejechać ok. 200 kilometrów.

Elektrycznych radiowozów jeszcze w polskiej policji nie było. Jak przekonywał, w rozmowie z reporterem TOK FM szef zachodniopomorskiej policji, elektryczne samochody nie emitują spalin, więc mogą wjechać wszędzie tam, gdzie autem spalinowym nie powinno się wjeżdżać. - Jest bezpieczniejszy, nie spowoduje zagrożenia pożarowego - podkreślił nadinspektor Jacek Cegiełka.

Na jednym ładowaniu radiowozy na prąd przejadą około 200 kilometrów. Jeden z samochodów jest przystosowany do przewozu psów służących w policji. Auto będzie do dyspozycji Wydziału Prewencji KWP, m.in. w ramach służby patrolowej.

- Wyobraża pan sobie pościg "elektrykiem" n ulicach Szczecina? - pytał reporter TOK FM.

- Mam nadzieję, że nie będziemy musieli nikogo ścigać. Ale te samochody by się sprawdziły, bo mają bardzo dobre przyśpieszenie - zachwalał komendant zachodniopomorskiej policji.

Radiowozy na prąd, oprócz Szczecina, trafią do policji w Szczecinku.

Zachodniopomorska policja ma doświadczenie, jeśli chodzi o elektryczne samochody. Bo, jak przypomniał nadinspektor Jacek Cegiełka, kilka lat temu do służby trafił pierwszy nieoznakowany pojazd na prąd.

Cztery nowe radiowozy kosztowały 670 tysięcy złotych. Większość pieniędzy pochodziło z kasy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.



DOSTĘP PREMIUM