Budżet z nadwyżką 11 mld zł. Marek Borowski: To sukces, tylko nie wiem czy akurat rządu

Budżet po listopadzie ma aż 11 mld zł nadwyżki. Senator Marek Borowski tłumaczył, że tak dobry wynik to sukces nas wszystkich. Zawdzięczamy go jednak przede wszystkim dobrej koniunkturze.
Zobacz wideo

Rząd ogłosił, że po listopadzie nadwyżka w budżecie wynosi 11 mld zł. Senator Marek Borowski tłumaczył w Poranku Radia TOK FM, skąd tak dobry wynik

- To sukces, tylko nie wiem czy akurat rządu. W pewnym stopniu też oczywiście, ale to jest nasz wspólny sukces, wynikający przede wszystkim z dobrej koniunktury - podkreślił polityk. 

W dochodach państwa rewelacji nie ma?

Senator zaznaczył, że dobra koniunktura zaczęła się już w 2014 roku. 

Polska jest ściśle powiązana z rynkami europejskimi. - Z rynkiem niemieckim przede wszystkim. Jak Niemcy mają 2 proc. dynamiki PKB, to my mamy 4 proc., albo nawet 5 proc. - tłumaczył polityk. 

Prowadzący program, Jacek Żakowski, zwrócił uwagę, że chodzi o teorię, zgodnie z którą słabsza gospodarka rozwija się szybciej niż silniejsza. 

- Jak popatrzymy na ten rok, to dochody wzrosły o 6 proc. Tak naprawdę wzrosły może nawet niżej niż nominalnie PKB. Tutaj rewelacji nie ma. Zresztą jak popatrzymy na wzrost podatków, bo one stanowią najciekawszą część tych dochodów, to tam wzrost rzeczywiście jest wyższy - 9 proc. Ale podatków pośrednich, czyli tych, które odzyskujemy, bo uszczelniamy, to tylko 7 - proc. - tłumaczył były minister finansów. 

Zaznaczył,  że bardzo silnie rosną wpływy z podatku PIT i CIT. - Ale one są bardzo ściśle związane z koniunkturą. Ponieważ mamy cały czas wzrost zatrudnienia, spadek bezrobocia, nota bene dzięki Ukraińcom, w związku z tym mamy kilka korzyści - tłumaczył senator. 

- Pierwsza korzyść jest taka, że więcej osób płaci PIT i tu mamy spore przyrosty. Rosną płace, rośnie popyt, mamy też inne przychody, mniej wydajemy na przykład  na bezrobotnych i pomoc społeczną. I wreszcie to, co jest szalenie ważne i właściwie najbardziej zarzutowało na wydatki, to są oszczędności w dotacjach na fundusz ubezpieczeń społecznych - wyjaśniał Marek Borowski. 

Skąd niskie wydatki? Z oszczędności na pracownikach budżetówki

Gość TOK FM podkreślił, że dzięki temu, że rośnie liczba zatrudnionych i spada bezrobocie na funduszu budżet zarobił ok. 9 mld zł. 

Zaznaczył również, że wydatki wzrosły jedynie o 2 proc. - Niski wzrost wydatków jest także okupiony oszczędnościami na pensjach pracowników budżetówki: na  pracownikach sądów, prokuratur, na policjantach, na nauczycielach, na pielęgniarkach. Tym się akurat nie ma co chwalić - podkreślił. 

Oraz dodał, że prawdziwym sukcesem będzie utrzymanie niskiego deficytu budżetowego w przyszłości.

Czytaj też: "Ludzie pracujący za rządów PiS tylko stracili". Szef OPZZ Jan Guz ostrzega rząd, że protesty nie ustaną>>>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy ukraińscy pracownicy wyjadą z Polski?
  • o bonifikatach do użytkowania wieczystego w Warszawie.

DOSTĘP PREMIUM