Jaka ryba na święta? Kupując, nie pytaj tylko, czy świeża, ale również jak złowiona [DLACZEGO TO WAŻNE?]

90 procent światowych zasobów ryb jest przełowionych albo poławianych na najwyższym możliwym poziomie - podaje organizacja WWF. Warto o tym pamiętać, wybierając ryby na świąteczny stół.

Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy spożywamy dużo ryb. Ze względu na wieloletnią tradycję, na polskich stołach świątecznych króluje przede wszystkim karp. Jednak na co dzień wybieramy głównie te morskie, ponieważ są dobrym źródłem kwasów omega 3, a przy okazji są łatwiej dostępne. Do zrewidowania nawyków namawia WWF, czyli Światowy Fundusz na rzecz Przyrody.

Organizacja ta już trzeci rok z rzędu wydaje poradnik konsumencki "Jaka ryba na obiad?". Projekt jest realizowany w 17 krajach, w latach 2018-2020. Ma na celu zmianę zachowań konsumentów i producentów w Europie w oparciu o zwiększoną świadomość odnośnie łowienia ryb i owoców morza oraz wpływu zarówno na środowisko, jak i nasze życie.

Dlaczego ważne jest, po jakie ryby sięgamy?

- Rzecz w tym, że dobrze by było, żeby ślad ekologiczny, który odciskamy na morzach i oceanach, był równomierny. Tymczasem w Bałtyku 60 procent zbadanych stad ryb jest przełowionych. To dużo. Oczywiście wpływają na to nie tylko intensywne połowy, ale i inne czynniki: eutrofizacja (zanieczyszczenie biogenami), połowy nielegalne, brak odpowiedniej ilości obszarów chronionych i inne czynniki - wyliczyła Justyna Zajchowska z WWF Polska, która gościła w programie Piotra Maślaka.

Jak mówiła, choć tych czynników jest cała lista, to właśnie intensywne połowy czynią najwięcej szkód. - Nie ukrywajmy tego: celem połowów jest zabicie i wyłowienie ryb. Dlatego ma to największe konsekwencje. Połowy powinny być prowadzone w sposób zrównoważony. I o tym WWF głośno mówi - podsumowała.

Poradnik WWF jest przewodnikiem po 50 gatunkach ryb i owoców morza, pod kątem tych, które jadamy najczęściej w Polsce.

- Oprócz gatunków wzięliśmy pod uwagę to, skąd te ryby pochodzą oraz jakimi narzędziami zostały złowione. Te ostatnie mogą być bardziej lub mniej selektywne (tzn. wpływać w określonym stopniu na ginięcie przypadkowych organizmów morskich - przyp. red.) i przez to bardziej lub mniej szkodzić środowisku. Te trzy informacje (gatunek, miejsce połowu oraz narzędzia) powinny znajdować się na produkcie. Niestety jest pewna luka prawna, dzięki której część producentów ryb omija ten obowiązek. Proponuję nie kupować tych produktów i szukać takich z rzetelnymi informacjami - powiedziała Justyna Zajchowska z WWF Polska.

Pytana, które ryby poleca na świąteczny stół, wskazała na... karpia. Ale nie tylko - na liście tych, po które można sięgnąć, jest sporo ryb morskich, również tych najpopularniejszych oraz związanych z tradycjami świątecznymi, jak śledzie. Warto jednak sprawdzać, gdzie i w jaki sposób kupowane przez nas ryby zostały złowione. A te najbardziej zagrożone? Justyna Zajchowska wspomniała m.in. o węgorzu europejskim, który wkrótce może wyginąć.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Która polska ryba, poza karpiem, była bardzo popularna w Polsce epoki PRL
  • Co to jest certyfikat MSC i dlaczego warto kupować produkty z jego oznaczeniem?
  • Która popularna w Polsce ryba jest zagrożona całkowitym wyginięciem?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM