Dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy 25 grudnia? "Oszacowano, że do poczęcia doszło w marcu"

Boże Narodzenie "mało interesowało" pierwszych chrześcijan. - Wzmianki o poszukiwaniu daty narodzenia Jezusa pojawiają się dopiero na przełomie II i III wieku naszej ery - tłumaczył w TOK FM teolog, dr Sebastian Adamkiewicz.
Zobacz wideo

Kiedy po raz pierwszy obchodzono Boże Narodzenie? Jak tłumaczył filozof i teolog dr Sebastian Adamkiewicz w rozmowie z Piotrem Maślakiem w TOK FM - tego dokładnie nie wiadomo, a  pierwszych chrześcijan Boże Narodzenie "mało interesowało". Z duchowego punktu widzenia ważniejsza była Wielkanoc.

- Ich zajmowało przede wszystkim to, co było istotą chrześcijaństwa, czyli śmierć i zmartwychwstanie. Pierwsze wzmianki o poszukiwaniu daty narodzenia Jezusa pojawiają się dopiero na przełomie II i III wieku naszej ery. W kanonie świąt Boże Narodzenie znalazło się w 354 roku - tłumaczył gość TOK FM.

Śladów daty narodzin Jezusa poszukiwano w ewangeliach. - Starano się wyliczyć tę datę na podstawie różnych drobnych wzmianek. Pierwszy szerszy opis samego faktu narodzin Jezusa pochodzi z Ewangelii św. Łukasza. Mamy też coś w u św. Mateusza. Na podstawie tych informacji pierwsi chrześcijanie uznali, że do poczęcia mogło dojść około 25 marca. A jak policzymy sobie 9 miesięcy od marca, to wychodzi nam grudzień - opowiadał Adamkiewicz.

Jak mówił, chrześcijanie przyjęli tę datę również z innych powodów: w kulturze żydowskiej marzec to był czas uznawany za początek świata. W wielu krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu miesiąc ten był początkiem roku. Chrześcijanie uznali, że skoro w tym czasie Bóg miał stworzyć świat, to doszło też wtedy do poczęcia Jezusa.

Boże Narodzenie a kult solarny

Datę narodzin Jezusa starano się dostosować do popularnego w tamtych czasach pogańskiego kultu solarnego. Dzień 25 grudnia idealnie się w to wpisywał: w II wieku naszej ery w Rzymie w czasie przesilenia zimowego obchodzono Święto Słońca Niezwyciężonego - zwycięstwa światła nad mrokiem.

- Obchody narodzin Chrystusa genialnie wykorzystywały te dawne kulty związane ze słońcem. Świetnie się wpasowały z całą swoją teologią, całym rozumieniem, kim ma być Mesjasz. Obserwowano przyrodę i widziano, że jest ona pewnym cyklem, nigdy się nie kończy. Tak samo jest z Mesjaszem: kiedy świat chyli się ku upadkowi, pojawia się ten, który prowadzi ku światłu - tłumaczył teolog.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Co było pierwsze: Boże Narodzenie czy choinka?
  • Co zamiast drzewek stroili pierwsi słowiańscy chrześcijanie?

DOSTĘP PREMIUM