Samotność przy świątecznym stole. "To, że rozmawiamy, nie oznacza, że jesteśmy ze sobą blisko"

- Ćwiczymy się w tym, jak mówić, żeby nic nie powiedzieć, a jednocześnie żeby nie było pustki i ciszy. To jest zła sytuacja. Bo ma się dziać, to powinien być żywy kontakt - powiedziała Zofia Milska-Wrzosińska, z którą Karolina Głowacka rozmawiała w TOK FM o samotności przy wigilijnym stole.
Zobacz wideo

W okolicach świąt, szczególnie Bożego Narodzenia, wiele mówi się o osobach, które te święta spędzają samotnie. Jednak jak zauważyła psychoterapeutka Zofia Milska-Wrzosińska z Laboratorium Psychoedukacji, warto pamiętać, że niekoniecznie ci, którzy są bez nikogo obok, czują się samotnie. I niekoniecznie ci, którzy spędzają święta z ludźmi, są szczęśliwi, spełnieni, zadowoleni i bez poczucia samotności.

Czym jest samotność wśród ludzi?

- Ona wynika z tego, że ktoś nie jest z ludźmi w taki sposób, w jaki by chciał i potrzebował. A otwarte bycie z ludźmi jest trudne do kwadratu. Wydaje się, że łatwo jest zapytać kogoś, jak się czuje, ale tu często doświadczamy bariery. I jeszcze ta cała idea tzw. small talku, czyli towarzyskiej wymiany, w której ludzie ćwiczą się, jak mówić, żeby nic nie powiedzieć, a jednocześnie żeby nie było ciszy. I żeby pokazać, że nic się u nas nie dzieje, chociaż w środku może się coś dziać. To jest niedobra sytuacja. Ma się dziać, to powinien być żywy kontakt - tłumaczyła terapeutka.

Samotność często wynika z braku wzajemnego zrozumienia i widzenia czyjejś perspektywy.

- Proszę zobaczyć, jaka presja dotyka samotne osoby w święta. Wszyscy są w parach, mają dzieci. Poczucie odmienności generuje bardzo dużo samotności. Rodzina oczywiście nie chce źle, ma po prostu swój określony sposób na życie i uważa, że chce jak najlepiej dla swojego syna, brata, wnuka. Żeby on zrobił to, co im się wydaje jedyną drogą do szczęścia - powiedziała Zofia Milska-Wrzosińska.

Czas świąteczny dotyka też mocno osób, które całe życie były źle traktowane przez rodzinę. - Mimo że święta przebiegają w sposób trudny i bolesny, to samo to jeszcze nie jest najgorsze. Bywa gorzej, gdy ktoś był w swojej rodzinie traktowany całe życie w sposób upokarzający i znowu słyszy o sobie najgorsze rzeczy. I tak co roku. Jest dużą zmianą, gdy ta osoba powie: "nie, dlaczego mam to robić. Ja tam nie pojadę, spędzę święta sam, bez poczucia winy i wstydu, spędzę czas z kimś, kto ma podobnie". I to jest dobry kierunek. Nie chodzi o to, aby dewaluować pojęcie rodziny. Dajmy jednak szansę tym, którzy nie chcą, nie mogą, nie umieją - powiedziała gościni Radia TOK FM.

Czym jest bliskość? "Ważne, aby towarzyszyć sobie w emocjach"

Bliskość w rodzinie czy między przyjaciółmi pojawia się wtedy, kiedy jedna osoba zdecyduje się na kontakt i powie, co czuje, a druga strona następnym razem zrobi to samo.

- To musi być obustronne. Relacje jednostronne najczęściej kończą się żalem i rozczarowaniem jednej ze stron. Samo to, że ludzie rozmawiają, niekoniecznie przesądza, że są ze sobą blisko. To, że podzielimy się ze sobą informacjami, nie wystarczy. Ważne jest, aby sobie towarzyszyć w emocjach. A żyjemy szybko, mamy sprawy do załatwienia, rozmawiamy tylko przy omawianiu poglądów czy ustaleniu: co, kto, gdzie i kiedy. A emocje wymagają uwagi. Jeśli chcemy być z kimś blisko, musimy być gotowi na to, że przez chwilę skupimy się na tym, co komuś się przydarzyło i jak on to przeżył. Innymi słowy, jest to rozmowa nierzeczowa - powiedziała terapeutka.

Taka rozmowa jest czymś zupełnie innym, niż mówienie o poglądach na świat, innych czy siebie. - Z jakichś powodów ludzie często sądzą, że ich pogląd jest najbardziej fascynujący lub właściwy. Wielu ludzi doświadcza tego złudzenia. Zaczynają wtedy opowiadać o tym, co sądzą na jakiś temat, o jakichś ludziach lub o sobie. Nie ma bliskości. A jak nie ma bliskości, jest samotność - tłumaczyła gościni TOK FM.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji. Dowiesz się:

  • Jak mówić o sobie, aby być słyszanym?
  • Zatomizowane społeczeństwo: co to znaczy?
  • Czy media społecznościowe szkodzą relacjom międzyludzkim? Czy mogą im pomagać?

DOSTĘP PREMIUM