"Idziecie z PiS w populistycznym rozpuszczaniu budżetu". Żakowski i Neumann pokłócili się o podwyżki cen prądu

Rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego ponoszą 100-procentową odpowiedzialność za rosnące ceny energii - stwierdził w TOK FM Sławomir Neumann, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej.

Sławomir Neumann zapowiedział, że w czasie dzisiejszego głosowania ws. rozwiązań dotyczących obniżenia akcyzy na energię, co ma zniwelować rosnące ceny prądu, PO będzie za. Wskazywał jednak, że rządzący ponoszą pełną odpowiedzialność za wzrost kosztów energii. 

- Nie chcę się wyzłośliwiać, że minister Tchórzewski zawierzył całą polską energetykę Matce Boskiej w sierpniu tego roku, licząc chyba na cud, że ceny nie wzrosną. One wzrosną, niezależnie od tej ustawy, bo dzisiaj większość dużych firm czy samorządów ma podpisane nowe umowy, z nowymi stawkami, wyższymi o kilka, kilkanaście procent, obowiązujące od stycznia 2019 roku - mówił Neumann. 

Pytany o to, dlaczego Platforma zagłosuje za obniżeniem akcyzy, a co za tym idzie spadkiem wpływów z tytułu tego podatku, szef klubu PO-KO tłumaczył, że obecny rząd nie wydaje pieniędzy mądrze. - Straty są wszędzie, natomiast możemy je zatrzymać dopiero w październiku przyszłego roku, kiedy w wyborach wszystkich odsuniemy od władzy - mówił. 

- To mi się bardzo podoba, panie przewodniczący. Będzie fajnie dopiero, jak Platforma dojdzie do władzy. Wtedy podniesie tę akcyzę znowu. Ludzie zaczną płacić, ulice zapłoną i was wyniosą z tych gabinetów władzy. Dlatego że teraz idziecie z PiS w populistycznym rozpuszczaniu budżetu - argumentował Jacek Żakowski

Sławomir Neumann podkreślał, że rząd PO-PSL nie wprowadzał nowych opłat, a mimo to był w stanie inwestować. - Trzeba inwestować. Mamy dobre podstawy do tego. To, co robi dzisiaj PiS, wyczerpuje możliwości wpływania ustawowego na ceny energii - tłumaczył Neumann, dodając, że jest całym sercem za tym, by pieniądze pozostały w kieszeniach Polaków. Ponieważ, jak mówił, PiS i tak nie potrafi tych środków sensownie wydawać. Przyznał, że ceny energii i tak podniesie rynek, ale wybuchu wzrostu cen nie będzie, "jeśli ten rynek będzie dobrze zarządzany".

Dziennikarz odparł, że wsparcie PiS w propozycji obniżenia akcyzy na energię jest odsuwaniem w czasie nieuniknionego, a PO padnie tego ofiarą po ewentualnym przejęciu władzy. - Mogę pana zapewnić, że dojście Platformy do władzy nie spowoduje kilkudziesięcioprocentowych podwyżek cen prądu - deklarował Neumann. 

Obniżka akcyzy na prąd w Sejmie

Dziś Sejm zbierze się na ostatnim w tym roku posiedzeniu. W porządku obrad znalazł się jeden projekt - rządowa propozycja nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Wejście w życie projektowanych rozwiązań pozwoli na obniżenie rachunków o ponad 3,5 miliarda złotych.

Projekt zakłada ustabilizowanie ceny sprzedaży energii elektrycznej dla odbiorców końcowych w 2019 r. poprzez obniżenie podatków i opłat dotychczas funkcjonujących w rachunku za energię elektryczną.

Podstawowym narzędziem do osiągnięcia tego celu jest propozycja czterokrotnego obniżenia stawki akcyzy na energię elektryczną: z 20 do 5 zł za megawatogodzinę (MWh). Dzięki temu rozwiązaniu rachunki odbiorców zostaną obniżone o 1,85 mld zł.

DOSTĘP PREMIUM