Adam Andruszkiewicz oficjalnie z nominacją na wiceministra. Lis: "troll i faszysta"

Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że Adam Andruszkiewicz pełni funkcję sekretarza stanu od 28 grudnia. Tomasz Lis ocenił, że Prawo i Sprawiedliwość wzięło do rządu "trolla i faszystę".

Adam Andruszkiewicz to poseł klubu Wolni i Niezależni. Do Sejmu trafił z list ugrupowania Pawła Kukiza

Pierwsza informacja o nominacji dla Andruszkiewicza pojawiła się w minioną niedzielę. Wywołało to wiele bardzo krytycznych komentarzy w sieci. - "Nominacją dla pana Andruszkiewicza, dzień przed końcem roku, ta władza pokazała jak doszczętnie jest zdegenerowana, by - wchodząc w nowy rok - każdy kto ma minimum przyzwoitości i rozumu, wiedział, że musi zrobić wszystko co może, by ją w diabły pogonić" - napisał na Twitterze Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka". 

Po tym, jak ministerstwo - zamieszczając biogram Andruszkiewicza - potwierdziło informację o nominacji, Lis napisał: "Wybitnie wyrafinowany manewr PIS -u, w ramach marszu w stronę centrum i podkreślenia, że są proeuropejscy, wzięli do rządu trolla i faszystę".

Warto dodać, że w biogramie nowego wiceministra nie a informacji o tym, że kierował Młodzieżą Wszechpolską. Na czele organizacji, przypomnijmy, stał w latach 2015-2016.

Poseł PO Arkadiusz Myrcha proponuje sondaż, co spowodowało, że były prezes Młodzieży Wszechpolskiej trafił do ministerstwa. Podkreślając, że Andruszkiewicz znany jest z antyunijnych poglądów. Poseł daje uczestnikom sondażu dwie odpowiedzi do wyboru: "eliminację Ziobrzystów" i "dla antyUE wyborców". 

28-letni Adam Andruszkiewicz próbkę swoich poglądów przedstawił w rozmowie z Rochem Kowalskim. Nowy wiceminister w czerwcu (wtedy przeprowadzono rozmowę) porównywał gazociąg Nord Stream 2 do zaborów. I kilkukrotnie pokazał, co myśli o naszym sąsiedzie - Niemczech. "Jeżeli słyszę z ust Niemców naukę o demokracji, to robi mi się słabo jako człowiekowi i niedobrze jako politykowi. Za życia naszych dziadków, jeśli jesteśmy z tego samego pokolenia, Niemcy całkowicie zniszczyli nasze państwo. To dzięki Niemcom znaleźliśmy się w okowach komunizmu. Do tej pory wychodzimy z etapu postkomunistycznego. Dla mnie naród, który zgotował nam taki los, nie ma prawa jeszcze przez najbliższe pokolenia mówić nam, jak wygląda demokracja. To przez Niemców nie ma u nas instytucji demokratycznych z okresu przedwojennego. Oni nam to przerwali. Nie są narodem, który może nas pouczać" - mówił nowy wiceminister cyfryzacji w rozmowie z reporterem TOK FM. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM