Frankowicze posłuchali prezesa PiS i poszli do sądów. I je zatkali

Niemal 1/3 spraw, które w 2018 roku wpłynęły do Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie, dotyczy frankowiczów - ustalił reporter TOK FM Michał Janczura. Sędziowie przyznają, że skala problemu jest tak duża, że wymaga rozwiązań ustawowych.

Jeśli pominąć sprawy rozwodowe, to ponad 30 procent wszystkich pozwów cywilnych, które wpłynęły do Sądu Okręgowego w Warszawie, dotyczy spraw frankowiczów. Od początku stycznia do 27 grudnia 2018 roku do warszawskiej okręgówki takich spraw wpłynęło aż 2549. Rok wcześniej było ich 999, a to oznacza 2,5-krotny wzrost liczby spraw dotyczących kredytów frankowych. Zajmuje się nimi 61 sędziów, a trzeba zaznaczyć, że wiele spośród przypadków, z którymi kredytobiorcy zgłaszają się do sądów, to sprawy bardzo skomplikowane, nierzadko precedensowe.

I właśnie na ten problem wskazuje prezes warszawskiej okręgówki. "Zdaniem Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie skala problemu: liczba spraw, poziom ich skomplikowania oraz niejasności prawnych, a także konieczność wyważenia wartości istotnych dla społeczeństwa - wskazuje na potrzebę podjęcia rozwiązań ustawowych" - brzmi stanowisko sądu.

To nie koniec. Sąd Okręgowy w Warszawie w swoim stanowisku jasno wskazuje, że "przy tak ogromnej społecznej skali problemu szukanie jego rozwiązania w indywidualnych decyzjach procesowych nie stanowi satysfakcjonującej odpowiedzi oczekiwanej przez społeczeństwo".

Przedstawiciele stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu alarmują, że na wyznaczenie terminu sprawy czeka się coraz dłużej. Z kolei rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Bartłomiej Przymusiński zwraca uwagę, że zalewanie sądów sprawami frankowiczów sprawi, iż przeciągać się będzie rozpatrywanie również innych spraw. 

Prezes PiS wysyłał frankowiczów do sądów

Ocena sądu stoi w sprzeczności ze słowami prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński w lutym 2017 roku w publicznym radiu mówił, że frankowicze „powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana w wielkiej mierze uwarunkowaniami ekonomicznymi”.

Słowa te wówczas wywołały falę komentarzy. Jednak głosy z rządu podtrzymywały tę narrację. - Nie oszukaliśmy frankowiczów, tylko nie wprowadziliśmy wszystkich rozwiązań, które mogłyby zadowolić tę wzburzoną grupę – mówił Henryk Kowalczyk, wówczas jeszcze szef Komitetu Stałego. A Mateusz Morawiecki, wtedy występujący jako wicepremier i minister finansów, w Polskim Radiu wyliczając działania na rzecz frankowiczów, wskazał m.in. „zidentyfikowanie wielu tzw. klauzul abuzywnych, czyli niedozwolonych, w umowach frankowych. Kredytobiorcy jednak w każdym takim przypadku muszą iść do sądu.

Tymczasem w Sejmie wciąż leżakuje prezydencki projekt nowelizacji Ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy. Projekt zakłada m.in. udzielenie wsparcia „osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, w spłacie zaciągniętego kredytu mieszkaniowego. Wsparcie może zostać udzielone na okres 18 miesięcy i jest wypłacane miesięcznie w kwocie stanowiącej równowartość części kapitałowej i odsetkowej raty kredytu mieszkaniowego, jednak nie wyższej niż 1500 zł”.

Dokument wpłynął do Sejmu w sierpniu 2017 roku, w lutym 2018 roku swoje stanowisko dołączył rząd. Od tego czasu nic się nie wydarzyło, choć jeszcze w październiku 2018 roku Tadeusz Cymański z PiS, który szefuje sejmowej podkomisji zajmującej się ustawami frankowymi, deklarował, że ustawa powinna zostać przyjęta do końca 2018 roku.

Co ciekawe, wiosną 2017 roku grupa frankowiczów zaczęła pisać listy do prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o prawne wsparcie w sądowych bataliach z bankami – w ramach tzw. Duda pomocy. Jak pisał dziennik.pl, otrzymali jednak odpowiedź mówiącą, że „w sprawach indywidualnych związanych z kredytami mieszkaniowymi profesjonalnej pomocy prawnej udzielają adwokaci i radcowie prawni, a także udzielają jej organizacje zrzeszające kredytobiorców poszkodowanych przez banki”.

Posłuchaj też: 

Zobacz wideo
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM