Adam Andruszkiewicz pomoże PiS wygrać wybory? "Oni teraz walczą o każdy głos"

- Andruszkiewicz może przyciągnąć do PiS wyborców, którym podobają się jego poglądy - mówił w programie Analizy TOK FM Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej".

Michał Sutowski mówił, że obecność w rządzie Adama Andruszkiewicza to brak jego osoby w innych inicjatywach politycznych. - Teraz nie będzie mu przychodzić do głowy, by udzielać się w jakiś innych ruchach – mówił publicysta "Krytyki Politycznej".

Jak dodał, Andruszkiewicz może przyciągnąć do siebie wyborców, którym podoba się to, co wcześniej mówił i robił. A była to zazwyczaj retoryka ostro antyunijna, często wprost narodowa. - To wcale nie jest taka mała grupa wyborców – ocenił Sutowski.

Gość Karoliny Lewickiej zauważył, że PiS musi teraz walczyć o wyborców na kilku frontach. - Oferta partii Kaczyńskiego nie jest do końca spójna, po trzeba otworzyć się na szeroki elektorat. PiS walczy o każdy pojedynczy procent głosów, bo to może decydować o wyniku wyborów. Jak się celuje w wynik pod 40 procent, to trzeba stać na kilku nogach – mówił publicysta "Krytyki Politycznej".

Sutowski argumentował, że osoba Andruszkiewicza raczej nie przestraszy centrowych wyborców, którzy rozważają oddanie głosu na PiS w wyborach. - Bardziej robi to Ziobro czy Macierewicz. Dlatego nie podpisywałbym się pod tak stanowczą narracją opozycji, że stanowisko wiceministra dla Andruszkiewicza to wielki błąd – przekonywał.

Adam Andruszkiewicz wiceministrem 

Były szef Młodzieży Wszechpolskiej objął stanowisko w ministerstwie cyfryzacji pod koniec grudnia. Media informowały, że za tą decyzję miał stać sam premier Mateusz Morawiecki. 

Z kolei w czwartek ojciec premiera Kornel Morawiecki, z którym Andruszkiewicz był w kole poselskim w Sejmie przyznał, że rozmawiał z synem o nominacji dla Andruszkiewicza. 

Niezwykle krytycznie o nominacji dla Andruszkiewicza wypowiada się opozycja. - Sądzę, że to kwestia tylko kilku dni, paru artykułów w prasie światowej, że ten pan wiceminister zostanie odwołany. Ten pan to postać kompromitująca dla rządu - tak o wiceministrze cyfryzacji  mówił w TOK FM Tomasz Siemoniak. Jak dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką, te kilka-kilkanaście dni daje premierowi Morawieckiemu, który "w trudnym do zrozumienia zaślepieniu" podjął taką decyzję kadrową.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM