Sebastian Wierzbicki o projekcie Barbary Nowackiej: Pokrzyżowała plany koleżankom i kolegom z lewicy

Sebastian Wierzbicki, wiceprzewodniczący SLD, mówił w Poranku Radia TOK FM, że dziwi się petycji, pod którą zbiera podpisy Barbara Nowacka. Zwracał uwagę na podobny projekt przygotowany przez Kongres Świeckości.
Zobacz wideo

Barbara Nowacka przedstawiła projekt ustawy, zakładający m.in. zniesienie finansowania lekcji religii oraz ubezpieczeń księży i duchownych z budżetu państwa

Założone przez nią stowarzyszenie Inicjatywa Polska będzie zbierać w internecie podpisy pod petycją o świeckim państwie do 20 lutego. Jeśli Sejm się nią nie zajmie, polityczka zapowiada, że rozpocznie zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie. Projekt ma być pierwszym etapem rozdziału państwa od Kościoła.

O jego ocenę prowadząca Poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska poprosiła Sebastiana Wierzbickiego, wiceprzewodniczącego SLD.  

- Przede wszystkim dziwię się, że Barbara Nowacka wybrała taką formułę - stwierdził oraz zaznaczył, że według niego polityczka, jako członkini Koalicji Obywatelskiej, mogła poprosić swoich kolegów-posłów o złożenie takiego projektu poselskiego. 

Dziennikarka przypomniała jednak, że w Sejmie jest już podobna propozycja, wspierana przez Katarzynę Lubnauer. - Składanie kolejnego projektu nie ma sensu, tu chodzi raczej o mobilizację opinii publicznej - podkreśliła prowadząca program.

Wiceprzewodniczący SLD zaznaczył jednak, że Kongres Świeckości - forum skupiające partie polityczne i organizacje, zajmujące się rozdzieleniem państwa od Kościoła - od pewnego już czasu pracowało nad obywatelskim projektem ustawy. 

- Ten projekt już jest przygotowany, za chwilę trafi do konsultacji społecznych, a potem będą zbierane pod nim podpisy. Nie pod petycją, jak robi to Barbara Nowacka, która ją skieruje do sejmowej komisji petycji i tam ten projekt zaginie, tylko będzie to projekt obywatelski ustawy, który uzyska ponad 100 tys. podpisów i będzie musiał być rozpatrywany przez Sejm. Barbara Nowacka wiedziała doskonale, że takie prace się toczą w tym gronie i dziwię się, że tak naprawdę pokrzyżowała plany swoim koleżankom i kolegom z lewicy - wyjaśniał. 

Dlaczego SLD nie zajęło się rozdzieleniem państwa od Kościoła?

Sebastian Wierzbicki podkreślił, że rozdział państwa od Kościoła od dawna jest w programie SLD. Dziennikarka zwróciła jednak uwagę, że Sojusz był oskarżany o to, że w wielu sprawach szedł na rękę Kościołowi. - SLD rządziło dwukrotnie i nigdy nie przeprowadziło takiego projektu, jak finansowanie religii przez Kościół - podkreśliła. 

- Tak, ale trzeba pamiętać, że czasy Sojuszu Lewicy Demokratycznej przypadały m.in. na wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej. Premier Leszek Miller musiał wówczas ważyć na szali, czy ryzykować uwalenie referendum europejskiego i w konsekwencji niewejście do Unii, czy wyciszyć jakiekolwiek konflikty z Kościołem. Myślę, że wybrał mniejsze zło - stwierdził, zaznaczając, że SLD wielokrotnie podejmowało różne inicjatywy ustawodawcze, ale nie znajdowały one większości w Sejmie. - Aczkolwiek, być może moi starsi koledzy powinni być w tym bardziej konsekwentni - dodał. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy Leszek Miller wystartuje do PE?
  • czy Włodzimierz Czarzasty powinien zrezygnować z funkcji przewodniczącego SLD?

DOSTĘP PREMIUM