NBP: Nasze pieniądze to nie środki publiczne. Ekspert: NSA twierdzi inaczej

- Już sama nazwa Narodowy Bank Polski sugeruje, że jest to instytucja publiczna - komentował w TOK FM Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo.

Podczas dzisiejszej konferencji NBP, którą zwołano w odpowiedzi na kontrowersje dot. wysokości zarobków dyrektorów zatrudnionych w tej instytucji, usłyszeliśmy, że pensje dla pracowników nie pochodzą z budżetu państwa ani nie są to środki publiczne w rozumieniu ustawy. W związku z tym NBP nie chce ujawnić wysokości zarobków poszczególnych pracowników. 

- Jako prawnik i jako obywatel jestem zdruzgotany - tak wypowiedź Ewy Raczko, która przedstawiała stanowisko NBP na konferencji, skomentował na antenie TOK FM Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo. Nie zgadza się on z argumentacją, że środki NBP nie są środkami publicznymi.

Zobacz wideo

- Już sama nazwa Narodowy Bank Polski sugeruje, że jest to instytucja publiczna. Jej wspaniałe wyniki finansowe, które prezentuje pani dyrektor, powstają z tego, że bank obraca pieniędzmi publicznymi. Tam prowadzą konta instytucje publiczne. W 2014 Naczelny Sąd Administracyjny wyraźnie stwierdził, w jednym z orzeczeń dot. dostępu do informacji publicznej, że majątek NBP jest mieniem publicznym - tłumaczył.

Izdebski podkreślił, że jawność zarobków dotyczy w tym przypadku funkcjonowania państwa, które działa poprzez swoje instytucje. Zauważył też, że osoby pełniące ważne funkcje w tych instytucjach mają wpływ na życie podatników.  

DOSTĘP PREMIUM