Rząd nie zaostrzy kar za usuwanie z silników filtrów DPF. Pełnomocnik premiera przedstawia inną koncepcję

Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. programu "Czyste Powietrze", tłumaczył w rozmowie z TOK FM, w jaki sposób chce, aby państwo walczyło z kierowcami niestosującymi filtrów cząstek stałych. Chodzi o obowiązek rejestracji audio-wideo.
Zobacz wideo

Aktywiści z Polskiego Alarmu Smogowego w przedstawionym przez siebie raporcie, zwracali uwagę na gorszą niż 10 miesięcy temu sytuację dotyczącą spalin samochodowych. Za skandaliczną uznali rezygnację rządu z przyjęcia przepisów zaostrzających karanie za wycinanie w samochodach filtrów DPF czy zaniechanie prac nad uszczelnieniem kontroli i dokumentacji jakości spalin samochodowych.

Reporterzy "Uwagi TVN" alarmowali w jednym z reportaży o procederze usuwania zużytych filtrów przez kierowców w warsztatach samochodowych i niewymienianiu ich na nowe. Dlaczego kierowcy decydują się na taki krok? Filtry po pewnym czasie się zużywają, a ich wymiana to duży wydatek. Jeśli nie są uszkodzone, można je umyć, wówczas będą działać jak nowe. Ale to też kosztuje - nawet 500 zł. Średnia trwałość filtra to ok. 160 tys. km. Koszt nowego urządzenia to z kolei kilka tysięcy złotych. 

Jak informuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego "Samar", do Polski sprowadzono w 2018 roku ponad 1 mln używanych samochodów. Średni wiek przywiezionych pojazdów to 12 lat. Jak podkreślono, nadal trwa moda na diesla. A to właśnie w starych dieslach problem z filtrami jest największy.

Kierowco, kontrola twojego pojazdu może być nagrana!

Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. programu "Czyste Powietrze", w rozmowie z TOK FM przyznał, że sprawa filtrów cząstek stałych to w Polsce gigantyczny problem. - Samochód, który ma wycięty filtr, nie powinien poruszać się po polskich drogach, ponieważ jest to sprzeczne z przepisami prawa o ruchu drogowym - podkreślił. 

Woźny nie kryje, że kontrolowanie kierowców jest wielkim wyzwaniem. - Myślę, że musimy doprowadzić do tego, aby stacje kontroli zostały wyposażone w stosowne uprawnienia i aparaturę kontrolną, tak aby takie samochody nie mogły pozytywnie przechodzić badań technicznych - mówił w rozmowie z TOK FM.

Pełnomocnik premiera ma na to pomysł. - Jestem zdecydowanym zwolennikiem tego, aby w ramach zmian ustrojowych, które są potrzebne, wprowadzić również obowiązek rejestracji audio-wideo przebiegu takiego badania technicznego - powiedział.

Podkreślił, że nie chodzi o to, aby oglądać setki tysięcy godzin badań kontrolnych, ale o świadomość, że każda kontrola jest rejestrowana: - Że ktoś może to kiedyś odtworzyć - dodał.

Kamery są już bowiem montowane na stacjach kontroli, ale pozwalają na sprawdzenie tylko, czy dany samochód na stację wjechał. 

Kiedy możemy spodziewać się zmian?

Piotr Woźny tłumaczył, że pierwsze podejście do wprowadzenia regulacji prawnych dotyczących kontroli filtrów cząstek stałych nie spotkało się z aprobatą. - Te przepisy przewidywały powołanie silnego korpusu urzędników. Miało być 300 dodatkowych urzędników, co wywołało spore kontrowersje, że aż tyle miałoby kosztować wprowadzanie systemu - wyjaśniał. 

Dodał, że ma wrażenie, iż w 2018 roku zostało zrobione bardzo dużo, jeśli chodzi o niską emisję z domów jednorodzinnych, "ale jeśli chodzi o samochody, to jesteśmy troszkę na początku drogi".

- Dla mnie to jest priorytet, aby w ciągu najbliższych miesięcy wyjść z jakimiś propozycjami legislacyjnymi. Myślę, że trzy miesiące powinny wystarczyć, aby zaprojektować badania na stacjach kontroli pojazdów - podsumował. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • o uldze podatkowej;
  • które domy są największym problemem w walce o czyste powietrze;
  • jakie działania edukacyjne są prowadzone?
  • o naborze wniosków w rządowym programie "Czyste Powietrze".

DOSTĘP PREMIUM