Jerzy Owsiak po ataku na prezydenta Gdańska. "To jest momentami dziki kraj"

Jerzy Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w bardzo emocjonalnym przemówieniu skomentował szokujące wieści z Gdańska, gdzie prezydent Paweł Adamowicz został raniony ostrym narzędziem.
Zobacz wideo

Jak mówił Owsiak, sprawa jest szokująca. - To się dzieje w moim rodzinnym Gdańsku. Coś nieprawdopodobnego. Dzieje się to w środkowej Europie, w Polsce, która słynęła z tego, że jest krajem, który wymyślił wolność, solidarność dla innych krajów w XX wieku – mówił Owsiak.

Jak podkreślał szef WOŚP nie można przemocą walczyć z przemocą. - W tym kraju tak się zakręciliśmy od 3 lat, tak strasznie się zakręciliśmy, że nie potrafimy uszanować takiego dnia. Nakręciliśmy się nawzajem, wzięliśmy się za łby. To jest momentami dziki kraj – ocenił Jerzy Owsiak.

-  Opowiada się o nas niemal w sposób nazistowski, że jesteśmy armią ludzi z plasteliny, ludzi złych, niedobrych. Że robimy tylko zło, ale robimy kupę dobra. Miliard złotych pękło. Nie dzielmy się, a ci którzy dzielą, niech nie idą w stronę , gdzie jest foch – podsumowywał szef WOŚP.

Do ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza doszło na scenie tuż przed startem „światełka do nieba”. Prezydent był reanimowany. W poważnym stanie trafił do szpitala.

DOSTĘP PREMIUM