Kamery zarejestrowały moment ataku na Pawła Adamowicza

Kamery TVN24 zarejestrowały moment ataku na Pawła Adamowicza w czasie "Światełka do nieba". Chwilę tę widać również na wielu nagraniach, które krążą w internecie.
Zobacz wideo

Telewizja TVN24 zdecydowała się nie pokazywać chwili ataku na Pawła Adamowicza - w relacjach nagranie zatrzymywane jest w momencie, w którym napastnik zbliża się do prezydenta Gdańska. Stało się to dokładnie o godzinie 20:00, kiedy rozpoczęło się "Światełko do nieba", które tradycyjnie jest kulminacyjnym punktem finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 

Na nagraniu widać, jak przez scenę przebiega mężczyzna, podbiega do Pawła Adamowicza i uderza go. Później, chodząc po scenie, podnosi w górę ręce w geście zwycięstwa, ponownie podchodzi do Adamowicza i zabiera mikrofon. W tym czasie na scenie jest co najmniej kilkoro innych osób, przy czym nikt nie podchodzi do napastnika. 

"Halo, halo. Nazywam się Stefan (Miłosz?), siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz" - krzyczał ze sceny napastnik, zanim obezwładnili go ochroniarze. Ze względu na drastyczny charakter oraz z uwagi na rodzinę i bliskich Pawła Adamowicza, nie będziemy umieszczać nagrania w serwisie tokfm.pl. 

Atak na Pawła Adamowicza w czasie finału WOŚP

Prezydent Paweł Adamowicz trafił do szpitala, wcześniej był reanimowany, o czym informował szef MSWiA Joachim Brudziński. Rzecznik prasowy prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek ok. godz. 22:00 informowała, że Adamowicz jest operowany. 

DOSTĘP PREMIUM