Sprawca ataku na Pawła Adamowicza był już karany. Ziobro: Kara nie sięgała wysokich zagrożeń za te przestępstwa

14,5 cm długości miało ostrze noża, którym napastnik ugodził Pawła Adamowicza - powiedział na konferencji prasowej prokurator Krzysztof Sierak, któremu Zbigniew Ziobro powierzył nadzór nad śledztwem w sprawie niedzielnych wydarzeń w czasie finału WOŚP w Gdańsku.
Zobacz wideo

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił na zwołanej dzisiaj (14 stycznia) konferencji prasowej, że jego rolą, jako Prokuratora Generalnego, jest zapewnienie, aby "było prowadzone rzetelne i profesjonalne śledztwo" w sprawie ataku na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza

Dodał, że kiedy tylko dowiedział się o sprawie, nadzór nad śledztwem powierzył swojemu zastępcy, Krzysztofowi Sierakowi. 

Atak na Pawła Adamowicza. Zarzuty dla napastnika

To właśnie on przekazał szczegółowe informacje na temat śledztwa. Zapewnił, że pierwszy prokurator udał się na miejsce zdarzenia w niedzielę o godzinie 20:12. W czynnościach brało udział w sumie pięciu prokuratorów. 

Prok. Sierak potwierdził, że sprawca posługiwał się nożem o ostrzu 14,5 cm długości. Zabezpieczano także odzież poszkodowanego. Przesłuchano ponad 20 świadków i zabezpieczono nagrania wideo. Krzysztof Sierak mówił także, że prokuratura czeka na wyniki badań krwi sprawcy na obecność alkoholu i środków psychotropowych. 

Sierak zaznaczył, że sprawcy przedstawiony będzie zarzut "usiłowania zabójstwa, gdzie sprawca działał w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie", a także uszkodzenia ciała zagrażające życiu i zdrowiu. - Po przedstawieniu zarzutów podejrzany będzie przesłuchany. Przy takiej kwalifikacji czynu, prokurator zazwyczaj stosuje również wniosek o tymczasowym aresztowaniu - mówił Sierak na konferencji prasowej. 

Czytaj też: Broń na okładkach prawicowych tygodników po zamachu na Pawła Adamowicza. Wielowieyska: Opamiętajcie się!

Zaznaczył, że istnieją wątpliwości co do stanu poczytalności sprawcy w chwili czynu.
- Z racji doświadczenia wiem, że przy takiej kwalifikacji zazwyczaj łączy się to z obserwacją na oddziale zamkniętym - tłumaczył. 

Dodał, że w sprawie może być również badany wątek organizacji imprezy. - Będzie ustalane, jak była ona zabezpieczona i czy podmioty, które miały obowiązek ochrony, wypełniły swoje zadanie - zaznaczył. 

Atak na Pawła Adamowicza. Zbigniew Ziobro: Sprawca był już karany

Minister Sprawiedliwości podkreślił, że mężczyzna, który zaatakował prezydenta Gdańska, był już karany za rozboje. Chodziło m.in. o napady na placówki SKOK-u i filię banku Credit Agricole w 2013 roku. 

- Został skazany za te bardzo ciężkie, poważne przestępstwa, na karę 5 lat i 6 miesięcy (pozbawienia wolności - red.). Jest to kara, która biorąc pod uwagę zagrożenia, nie sięga tych wysokich zagrożeń, które za tego rodzaju przestępstwa mogły być orzeczone. Badamy również tamto postępowanie. Rzecz, podkreślam, była w 2013 roku. Badamy całą dokumentację sprawcy. Zarówno akta spraw, które były podstawą jego skazania prawomocnego, jak również cała dokumentacja z pobytu w zakładzie karnym - mówił szef resortu.

Czytaj też: "Bądźmy razem bez względu na poglądy". Wiece przeciw przemocy po zamachu na prezydenta Pawła Adamowicza

Dodał, że sprawca trzykrotnie występował o warunkowe zwolnienie. Nie zostało mu ono udzielone. Minister tłumaczył również, że prokuratorzy zakładają różne wersje wydarzeń, m.in. czy sprawca działał sam. 

Sprawca ataku na prezydenta Gdańska, Stefan W. ma zostać przewieziony dzisiaj (14 stycznia) do prokuratury. 

Atak na Pawła Adamowicza

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz trafił do szpitala po tym, jak został zaatakowany w niedzielę wieczorem (13 stycznia) ostrym narzędziem na scenie w Gdańsku podczas "Światełka do nieba" WOŚP. Minister spraw wewnętrzny potwierdził, że prezydent Gdańska był reanimowany i trafił do szpitala. Paweł Adamowicz przeszedł pięciogodzinną operację. Ma uszkodzone serce, wątrobę i nerki. 

DOSTĘP PREMIUM