Kontrowersyjny materiał "Wiadomości" TVP po śmierci Adamowicza. Sprawie przyjrzy się KRRiT

Fala oburzenia przelała się przez internet po poniedziałkowym wydaniu "Wiadomości" TVP, którego głównym tematem była śmierć Pawła Adamowicza w zamachu. Sprawą zajmie się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Poniedziałkowe (14.01) wydanie "Wiadomości" TVP wzbudziło wiele kontrowersji. Sztandarowemu programowi informacyjnemu telewizji publicznej zarzucano sugestię, że to WOŚP ponosi część odpowiedzialności za nieodpowiednie zabezpieczeniu koncertu, na którym zaatakowano nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W materiale Macieja Sawickiego jako przykłady mowy nienawiści przedstawiono głównie wypowiedzi polityków PO, pomijając wypowiedzi członków rządzącego PiS.

Jak udało ustalić się TOK FM, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wystąpi do TVP "z wnioskiem o materiał i stanowisko wobec zarzutów". - Po dokładnym przeanalizowaniu materiału w kontekście zarzutów jak i stanowiska nadawcy oraz w zależności od wyników tego postępowania, Organ podejmie odpowiednie działania – napisała nam w mailu rzeczniczka KRRiT.

O materiale "Wiadomości" rozmawiano też w Poranku Radia TOK FM. - Nie widziałem wczorajszych "Wiadomości" TVP, podobno były tak nasycone polityką, że zaprzeczyły tym aktom rzekomego pojednania pod patronatem prezydenta Dudy. Ta szczujnia nawet w dzień śmierci Pawła Adamowicza nie przestała działać. To jest porażające - mówił europoseł PO Janusz Lewandowski. 

- Jestem wstrząśnięty wczorajszym (14 stycznia) materiałem TVP, który kontrastuje z próbą urządzenia przez prezydenta wspólnego marszu, który był kulą w płot i wczorajsze "Wiadomości" to potwierdzają - ocenił Bartosz Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych. 

Dr Robert Sobiech z Collegium Civitas był zaskoczony, że nikt w TVP nie wpadł na pomysł, że nie publikować takiego materiału w dniu śmierci Pawła Adamowicza. - Mogli odczekać. Widocznie presja, żeby dostarczyć taką interpretację wydarzeń, które utwierdzają wcześniej ukształtowane poglądy w elektoracie PiS była zbyt silna, że nawet jeden dzień okazał się zbyt dużym czasem - ocenił dr Sobiech. 

Internet oburzony na "Wiadomości" TVP

Fala oburzenia na TVP przelała się wczoraj przez internet. Materiały "Wiadomości" krytykowali zarówno dziennikarze, jak i politycy. - Głosem władzy i PiS - u są Wiadomości. Zero refleksji, zero pokory, zero powściągliwości. Hejt w służbie partii i władzy. Tacy są, takich ich stworzyła ich partia. Będzie tylko gorzej - napisał Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka".

- Krzysztof Ziemiec obejrzałem Wiadomości po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nie zdziw się Krzysiek, jeśli na Twój widok przejdę na drugą stronę ulicy.
Są granice - napisał Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

- Nie ma nadziei dla programu o 19:30 - ocenił Krzysztof Berenda z RMF FM.

- Jeżeli Krzysztof Ziemiec ma jakiekolwiek resztki przyzwoitości, to po dzisiejszym wydaniu "Wiadomości" TVP rzuciłby papierami. Nic nie usprawiedliwia tak ohydnej manipulacji. Przynajmniej dziś mogliście wykazać odrobinę przyzwoitości - napisał Borys Budka z PO. 

Nawet dziennikarzy sprzyjający prawej stronie sceny politycznej krytycznie ocenili to wydanie "Wiadomości" TVP. - Wiadomości średnio zdały dziś egzamin z powagi chwili. Wobec tragedii w Gdańsku trzeba było sobie darować wycieczki wobec Owsiaka - ocenił publicysta Piotr Semka. 

 Szef "Wiadomości" TVP odpowiada

Na krytykę zareagował szef "Wiadomości" oraz Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski. - Materiał o tzw. „mowie nienawiści” prezentował przykłady nieakceptowalnych wypowiedzi polityków - te najbardziej drastyczne, wzywające wprost do stosowania przemocy fizycznej. To było jedyne kryterium doboru tych konkretnych cytatów - napisał na Twitterze.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM