"Dość nienawiści w TVP". Apel Towarzystwa Dziennikarskiego w sprawie materiału "Wiadomości"

"My, członkowie Towarzystwa Dziennikarskiego, uważamy że szef TAI Jarosław Olechowski i prezes TVP Jacek Kurski nie mają dziś moralnego prawa do kierowania mediami publicznymi" - czytamy w stanowisku dziennikarskiego stowarzyszenia.

Oburzenie członków organizacji wywołały poniedziałkowe materiały "Wiadomości" TVP. "W dniu powszechnej żałoby po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza 'Wiadomości' TVP nadal naruszały standardy etyki dziennikarskiej. Łamały ustawę o radiofonii i telewizji, walcząc z nienawiścią wybranych tylko polityków i nie widząc win innych, a najbardziej - swoich własnych" - napisano w oświadczeniu Towarzystwa Dziennikarskiego. I przypomniano, że zmarły wczoraj Paweł Adamowicz wielokrotnie był obiektem ataków ze strony telewizji publicznej.

"Wczorajsze „Wiadomości” oskarżając o sianie nienawiści opozycję; nie wspomniały o wystąpieniach polityków PiS, narodowców, Marszu Niepodległości. Stronnicze, oskarżające WOŚP materiały Jakuba Wojtanowskiego, Maksymiliana Maszendy, Bartłomieja Graczaka, Macieja Sawickiego, przedstawiane przez Krzysztofa Ziemca, wzbudziły dziś protesty dziennikarzy o różnych poglądach, a nawet wątpliwości wiernego władzom SDP. My, członkowie Towarzystwa Dziennikarskiego, uważamy że szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski i prezes TVP Jacek Kurski nie mają dziś moralnego prawa do kierowania mediami publicznymi" - czytamy w dokumencie przesłanym przez dziennikarskie stowarzyszenie.

Pod stanowiskiem w sprawie TVP podpisało się kilkadziesiąt osób. Wśród nich są m.in. Ewa Winnicka, Bianka Mikołajewska, Renata Kim, Cezary Łazarewicz oraz były prezes TVP Jan Dworak.

Czytaj też: Czy zamach na Adamowicza zmieni polityków i TVP? "Istniało częściowe przyzwolenie na ataki na WOŚP">>>

Na wtorek pod siedzibą TVP zaplanowano protest. Organizatorzy promują go za pośrednictwem Facebooka.

“Chyba większość z nas zaszokowała wieść o śmierci Prezydenta Adamowicza. Wszyscy poczuliśmy się dotknięci i łączyliśmy się w bólu. Niestety pewna telewizyjna stacja w dniu wczorajszym dała jasny przykład odczłowieczenia. Ten protest  jest przeciwko propagandzie nienawiści serwowanej przez publiczną telewizję. To nie jest protest przeciwko wolności słowa, a przeciwko serwowaniu takiego bagna jak wczoraj i przez ostatnie kilka lat za pieniądze obywateli. Jako kluczowi fundatorzy TVP mamy święte prawo nie zgadzać się z takim przekazem, mamy święte prawo protestować. Planujemy przede wszystkim uczcić chwilą ciszy pamięć prezydenta Adamowicza, odwołać się do sumienia tych dziennikarzy, którzy tworzyli wczorajszy materiał, by odeszli z pracy. Bez nienawistnych haseł, bez emblematów partyjnych, bez okrzyków i gwizdów. “ - czytamy w opisie wydarzenia, w którym udział zadeklarowało już ponad tysiąc osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM