Trzaskowski nie rozumie przeciwników lekcji tolerancji. "To jest zdrowy rozsądek i troska o nasze dzieciaki"

Rafał Trzaskowski nie rozumie sprzeciwu organizacji Ordo Iuris wobec lekcji przeciw nienawiści, które mają się odbyć w warszawskich w szkołach po zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. - Tu nie ma cienia żadnej ideologii - podkreślił prezydent Warszawy.
Zobacz wideo

Rafał Trzaskowski dodał, że nie potrafi pojąć, jak można sprzeciwiać się walce z mową nienawiści. - Ja tego kompletnie nie rozumiem. Wszystko, co ostatnio robię, prawica interpretuje jako działania ideologiczne. Nie rozumiem, jak można być przeciwko lekcjom tolerancji. Tu nie ma cienia żadnej ideologii. Chyba wszyscy chcemy walczyć z nienawiścią i hejtem - ocenił Trzaskowski.

Prezydent Warszawy dodał, że wielu rodziców nie orientuje się, jaka jest rola internetu w szerzeniu nienawiści, więc zadaniem szkoły jest wspomóc ich w ochronie dzieci. - To jest po prostu zdrowy rozsądek i troska o nasze dzieciaki - skwitował Rafał Trzaskowski.

Zamach na Pawła Adamowicza

- Ta tragedia dociera do nas etapami - ocenił Rafał Trzaskowski. Przyznał, że włos jeży mu się na głowie, gdy czyta doniesienia mediów o tym, że zamachowiec Stefan W. zeznał, iż planował również atak w Warszawie w tłumie ludzi.

Karolina Lewicka zapytała, czy Rafał Trzaskowski rozważa, by w szczególnych sytuacjach korzystać z usług ochrony. - Dojrzewamy do pewnych decyzji, do pewnej refleksji. Będę o tym rozmawiał. Nie wyobrażam sobie ochrony na co dzień, ale być może w sytuacjach publicznych trzeba będzie zmienić przyzwyczajenia - powiedział Trzaskowski.

Prezydent Warszawy odniósł się także do nienawiści na tle politycznym szerzonej w debacie publicznej. - Machałem ręką na to wszystko, co działo się w telewizji i internecie - przyznał Trzaskowski i dodał, że takie rzeczy trzeba zgłaszać organom ścigania.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM