"Nie chciałbym być w skórze Jacka Kurskiego". Luft o sytuacji szefa TVP

Pan prezydent nie powinien spotykać się z KRRiT, tylko z szefostwem PiS, bo to ono rządzi w mediach publicznych za pomocą swoich posłów w Radzie Mediów Narodowych - mówił Krzysztof Luft, były członek KRRiT.

"Wiadomości" TVP w dniu śmierci Pawła Adamowicza wyemitowały materiał o mowie nienawiści. Zaprezentowano w nim tylko wypowiedzi polityków opozycji, a całkowicie pominięto takie opinie formułowane przez obóz rządzący. Na TVP spadła fala krytyki. Opozycja domaga się odwołania prezesa TVP Jacka Kurskiego. Sprawą skarg na "Wiadomości" zajmuje się już Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W środę przed siedzibą TVP w Warszawie odbył się protest w tej sprawie.

Krzysztof Luft, były członek KRRiT, ocenił w Wywiadzie Politycznym TOK FM, że "TVP została zmieniona w ordynarną tubę partii rządzącej. - Nagonki, ataki. Paweł Adamowicz nie był ich pierwszym celem, wcześniej były sądy, organizacje pozarządowe – mówił Luft.

Jak dodał, "nie chciałby być teraz w skórze Jacka Kurskiego". - Szef TVP pewnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, co jego firma w tej sprawie zrobiła, ale kiedyś sobie to uświadomi. Jak dziennikarz Stanisław Stroński, który w 1922 był hejterem i przyczynił się do nagonki na prezydenta Gabriela Narutowicza – porównywał były członek KRRiT. Medialna nagonka była wskazywana jako jedna z przyczyn zabójstwa Narutowicza. - Pan Stroński dopiero w 1939 roku przyznał, że to był największy błąd jego życia – podkreślał Krzysztof Luft.

W środę prezydent Andrzej Duda spotkał się z członkami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, tematem spotkania była sytuacja w mediach, w szczególności pod kątem jakości debaty publicznej. - Prezydent poprosił KRRiT, by Rada intensywniej zwracała uwagę na przemoc i mowę nienawiści pojawiające się w mediach - przekazał w czwartek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Jego zdaniem, dotychczas zarówno wśród polityków, jak i w mediach nie zwracano wystarczającej uwagi na takie zagadnienia.

Luft komentował, że samo spotkanie to słuszna idea, jednak rząd zabrał KRRiT dużą część kompetencji ws. mediów publicznych. - Pan prezydent powinien się spotkać z szefostwem PiS, która rządzi tymi mediami za pomocą swoich posłów w Radzie Mediów Narodowych. KRRiT powinna się tym zajmować. Ona jest zajęta zupełnie czymś innym, czyli tropieniem w mediach krytyki PiS. Można tu przypomnieć próbę nałożenia drakońskiej kary na TVN - podsumowywał Luft. Chodzi o karę prawię 1,5 mln złotych dla tej stacji za sposób relacjonowania tzw. Puczu opozycji w Sejmie w 2016 roku. Ostatecznie, po fali krytyki, KRRiT wycofała się z ukarania TVN.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM