Janusz Kozioł nie żyje. Znany lektor filmowy i spiker radiowy miał 68 lat

Janusz Kozioł nie żyje. Popularny lektor, którego rozpoznawalny głos doceniali telewidzowie i radiosłuchacze, miał 68 lat.

Janusz Kozioł chorował na stwardnienie zanikowe boczne opuszkowe (SLA). Chorobę zdiagnozowano w 2016 roku. W styczniu 2019 roku ruszyła zbiórka publiczna na jego leczenie - zebrano ok. 100 tys. zł. Córka Janusza Kozła zapewniła, że zgromadzone środki, które nie zostały wykorzystane na cel opisany w zbiórce, będą przekazane na cele charytatywne i społeczne.

Choroba uniemożliwiła lektorowi mówienie. "Nie wiadomo, dlaczego choroba się pojawia i nie ma na nią lekarstwa. Pozostaje tylko cud" – pisał Janusz Kozioł.

Informację o śmierci Janusza Kozła podała strona Polscy Lektorzy na Facebooku. "Jego głos pozostanie z nami na zawsze" - napisano.

Janusz Kozioł - od żołnierza do lektora

Janusz Kozioł z zawodu był żołnierzem Wojska Polskiego (czołgistą). Ukończył Wojskową Akademię Techniczną. Pracę lektora rozpoczął w 1973 roku. Telewidzowie znają jego głos z takich filmów i seriali jak "Futurama", "Gwiezdne wojny: część V – Imperium kontratakuje", "Naga broń", "Porywy serca" i "Yattaman".

 

Fragment filmu, w którym można usłyszeć głos lektora Janusza Kozła.

Odejście Janusza Kozła komentuje wielu internautów. "Najwspanialszy głos, taki aksamitny, wielka strata" - napisał Marcin. "Wielka strata. Niezapomniany głos. Łza popłynęła" - dodał Maciej. "Bardzo smutna wiadomość! Wspaniały, charakterystyczny Głos. Wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół" - napisała Małgorzata.

DOSTĘP PREMIUM