Prezydentura Donalda Trumpa jest na półmetku. Jak przez dwa lata zmienił się świat?

Donald Trump dwa lata temu został wybrany prezydentem Stanów Zjednoczonych. Z tej okazji podsumowujemy, jak zmieniła się Ameryka i świat podczas urzędowania jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków w historii USA.

- Dwa lata po wyborze Donalda Trumpa Ameryka jest bardziej podzielona. Na pewno nie jest to tylko wina Trumpa, ale jego styl uprawiania polityki i to, jak rozgrywa pewne tematy, na pewno się do tego przyczyniły. Wielu uważa też, że jego słowa przyczyniają się do przemocy na ulicach - oceniła Agnieszka Lichnerowicz prowadząca w TOK FM audycję “Światopodgląd”.

Jak zmieniły się USA 2 lata po wyborze Trumpa? Ocenia Agnieszka Lichnerowicz z TOK FM

Przypomniała, że kadencja Trumpa upływa w cieniu śledztwa, które prowadzi specjalny prokurator Robert Mueller. Ma ono wyjaśnić kwestię potencjalnej zmowy pomiędzy członkami sztabu wyborczego Donalda Trumpa i Moskwą w wyborach prezydenckich z 2016 roku. Chodzi m.in. o wpływ rosyjskich trolli internetowych na amerykańską opinię publiczną.

Ale to nie jedyne postępowanie z Trumpem w roli głównej. W drugim tygodniu stycznia 2019 "New York Times" poinformował , że FBI wszczęło dochodzenie aby ustalić, czy Trump pracował dla Rosji wbrew interesom narodowym. Jak donoszą dziennikarze, Federalne Biuro Śledcze zdecydowało się na śledztwo zaniepokojone postępowaniem prezydenta po tym, jak zwolnił on ze stanowiska dyrektora FBI Jamesa Comeya.

- Po przejęciu w listopadzie 2018 roku przez Demokratów Izby Reprezentantów można się też spodziewać większego nacisku na to, żeby prześwietlić finanse Donalda Trumpa. Chodzi m.in. o zbadanie wątpliwości co do tego, czy Trump nie dopuścił się nadużyć podatkowych - dodaje Lichnerowicz.

Dziennikarka przypomina też, że Trump inicjował procesy deregulacji rozmaitych instytucji i obszarów funkcjonowania państwa.  - Gospodarka jest obecnie mniej uregulowana. Dla zwolenników bardziej liberalnego podejścia jest to źródło radości. Dla innych - źródłem niepokoju - bo deregulowane są np. kwestie związane z czystością powietrza. Trump osłabił instytucję zajmującą się dostosowaniem gospodarki do wymogów środowiska - wymienia Agnieszka Lichnerowicz. Warto przypomnieć, że Trump w 2017 roku wycofał się też z paryskiego porozumienia na rzecz klimatu.

- Mniej uregulowane jest też Wall Street. To z kolei niepokoi analityków, którzy uważają, że deregulacje na Wall Street doprowadziły do kryzysu ekonomicznego w 2008 - kontynuuje Lichnerowicz.

Zobacz wideo

Przypomina też o reformie podatkowej, największej od dekad, która sprawiła, że ludzie mniej wpłacają do budżetu. -  Analitycy twierdzą, że nowe ulgi podatkowe są korzystne dla 20 procent najbogatszych Amerykanów - tłumaczy i dodaje, że od początku swojej kariery politycznej Trump pracuje też nad rozmontowaniem Obamacare, czyli reformy, dzięki której 20 mln Amerykanów uzyskało ubezpieczenie zdrowotne.

Pod koniec 2018 roku jeden z teksańskich sędziów uznał program Obamacare za niezgodny z konstytucją. Zwolennicy tego systemu opieki medycznej zapowiedzieli, że odwołają się od wyroku.  Nadzieję daje im fakt, że Izbę Reprezentantów przejęli Demokraci.

Jednym z najważniejszych tematów kampanii Trumpa, a następnie jego prezydentury jest budowa muru na granicy z Meksykiem. Na razie nie powstał, jest za to przedmiotem dużego sporu z  Izbą Reprezentantów, która przegłosowała dwie ustawy budżetowe, w których nie przewidziano 5 mld dolarów na budowę muru - a tego domagał się prezydent. W związku z tym 22 grudnia doszło do shutdownu, czyli częściowego zawieszenia rządu federalnego w USA, które trwa do teraz. To najdłuższa tego typu sytuacja w historii USA.


Od początku urzędowania Donalda Trumpa trwa też “karuzela stanowisk” w administracji rządowej. Pod koniec zeszłego roku głośno było o złożeniu dymisji przez szefa Pentagonu Jamesa Mattisa. Często nie zgadzał się z prezydentem w kwestiach polityki bezpieczeństwa, czarę goryczy przelała decyzja Trumpa o wycofaniu wojsk z Syrii.

Chaos w polityce międzynarodowej

Ta decyzja była jednym  najbardziej zaskakujących posunięć Trumpa w sprawach międzynarodowych. Izraelska opozycja oceniła tę decyzję jako porażkę polityki zagranicznej premiera Benjamin Netanjahu, ponieważ Izrael zostaje przez USA zostawiony “na pastwę Rosji i Iranu". Z drugiej strony, Trump przeniósł ambasadę USA w Izraelu z Tel - Awiwu do Palestyny. Decyzja została odebrana entuzjastycznie przez władze i społeczeństwo Izraela, ale wywołała ostre protesty muzułmanów na całym świecie, ponieważ status Jerozolimy to sedno konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Równocześnie, Trump mocno zaostrzył politykę w stosunku do Iranu. Wycofał USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem i - oskarżając Iran o finansowanie terrorystów - nałożył sankcje finansowe na ten kraj.

W polityce zagranicznej Stanów po dwóch latach na pierwszym planie widać zaostrzające się konflikty i zaskakujące zwroty w dyplomacji. Pogłębiają się spory w relacjach transatlantyckich. Trwa wojna handlowa, czyli zwiększenie ceł na towary w handlu z Europą i Chinami. Na początku stycznia 2019 Trump poinformował, że jeżeli do  marca nie będzie przełomu w negocjacjach z Chinami, podniesie z 10 do 25 proc. cła na chiński import. Z kolei 25-procentowego cła na import stali i 10-procentowe na aluminium uderzyły m.in. w Niemcy, Kanadę i Meksyk.

- Na razie wydaje się, że wyborcy z “pasa rdzy” nie odczuwają korzyści z tego. Więc pozostaje pytanie, czy recepty Trumpa są słuszne - zastanawia się Agnieszka Lichnerowicz. -Trump ma ogromny elektorat negatywny, ale utrzymuje poparcie swoich wyborców - uzupełnia.

Cały czas trwa też impas dyplomatyczny w negocjacjach z Koreą Północną. USA domaga się od niej rozbrojenia arsenału nuklearnego, z kolei Korea Północna chce wycofania żołnierzy amerykańskich z południowokoreańskich baz, a także zlikwidowania “nuklearnego parasola”, który rozciąga się nad południowym sąsiadem oraz Japonią.

Czekają nas dwa lata pod znakiem konfliktów

Zdaniem Ryszarda Schnepfa, byłego ambasadora Polski w USA i Hiszpanii, minione dwa lata trudno uznać za sukces prezydenta Trumpa i Stanów Zjednoczonych - przeciwnie, podważane jest ich przywództwo USA w świecie.

- Po tych dwóch latach mamy przede wszystkim obraz chaosu. Chcielibyśmy w prezydencie USA widzieć przywódcę świata zachodniego, rozumianego jako świat demokracji i praw człowieka. Wydaje się, że dla niego te kwestie są mniej ważne, niż osobisty sukces i permanentne odwoływanie się do własnego elektoratu, który chce w nim widzieć twardego, nieprzejednanego przywódcę. Wszystko, co robi Donald Trump, pochodzi z jego wybujałego ego  - mówił w rozmowie z tokfm.pl.

Zdaniem Schnepfa, Trump będzie się ubiegał o kolejną kadencję, o ile raport Muellera nie zmusi Demokratów do podjęcia działań w kierunku impeachmentu. - A tego Demokraci chyba tak naprawdę nie chcą, bo obciążałoby to ich konto przed następnymi wyborami. Będą starali się tego uniknąć, chyba, że wyniki śledztwa będą mocno i jednoznacznie obciążały Donalda Trumpa - analizował.

Czego więc można spodziewać się w kolejnych latach urzędowania obecnego prezydenta?

- Z całą pewnością czekają nas konfliktowe dwa lata. Przede wszystkim przepychania się z Izbą Reprezentantów, która w tej chwili jest demokratyczna. Demokraci muszą pokazać, że są twardzi. Trumpowi z kolei bardzo trudno jest uznać, że nawet prezydent USA ma pewne ograniczenia władzy i że do tych ograniczeń musieli dostosować się wszyscy prezydenci Stanów Zjednoczonych. Amerykańska konstytucja powstawała z myśli idealistów, którzy chcieli zabezpieczyć społeczeństwo przed dominacją jednej władzy. Prezydent nie może działać samodzielnie choćby w sprawach budżetowych - zauważył ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych.

- W polityce zagranicznej będzie kontynuowana próba sił. Nie sądzę, żeby czekał nas konflikt zbrojny. Bardziej grozi nam dziś rewolucja społeczna, rosnące oczekiwania różnych grup społecznych, również w Stanach. Będą oczekiwały, że państwo dobrobytu będzie oferowało więcej niż do tej pory. Politycy powinni się przygotować, że następne lata będą pełne wyzwań i roszczeń - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM