Pogróżki, czerwone kartki, hejt. Dr Grzesiowski o "internetowej wojnie" z antyszczepionkowcami

To masowy hejt. Do tego zachęca się ludzi na forach organizacji antyszczepionkowych - przekonuje dr Paweł Grzesiowski, lekarz, członek Pediatrycznego Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych.

W czwartek liderka ruchu antyszczpionkowego Justyna Socha przegrała proces o pomówienie z dr Pawłem Grzesiowskim. Szefowa stowarzyszenia STOP NOP sugerowała, że Grzesiowski represjonuje lekarzy, którzy są przeciwnikami obowiązkowych szczepień ochronnych. Nazwała go też lobbystą finansowanym przez koncerny farmaceutyczne. Sąd uznał, że Socha nie udowodniła swoich oskarżeń, a postawione Grzesiowskiemu zarzuty poniżały go przed opinią publiczną.

Lekarz w pełni zgadza się z uzasadnieniem zaprezentowanym przez sąd. - To pokazuje, że dyskusja publiczna czy różnice poglądów, nie mogą zamienić się w poniżanie ludzi i obrzucanie wyzwiskami – mówił w rozmowie z TOK FM Paweł Grzesiowski. Jak przyznawał lekarz, agresja słowna często jest bardziej dotkliwa niż agresja fizyczna. - Ja jestem lekarzem i nie mogę mieć przypisywanego tego, że jestem skorumpowany. Nie mogę pozwolić na niszczenie mojego autorytetu – podkreślał.

Justyna Socha zapowiedziała, że zaskarży wyrok. - Uzasadnienie jest szalenie jasne. Nie wiem, jaki jest punkt odwołania. Takie są procedury i trzeba jej uszanować. Każdy ma prawo do odwołania, mogę być tylko do dyspozycji sądu – zapowiadał lekarz.

W jego opinii proces nie dotyczył tego, czy szczepionki są dobre czy złe. - Chodzi o to, na jakim poziomie będzie się toczyła dyskusja o szczepieniach. Każdy ma prawo do swojego zdania, jednak kiedy ta rozmowa zmienia się w obrzucanie wyzwiskami, to trzeba reagować – przekonywał Grzesiowski.

Lekarz opowiadał też o internetowym hejcie, z jakim się spotyka w swojej działalności. - Dostajemy listy z pogróżkami, czerwone kartki. Spamuje się nasze skrzynki pocztowe. Mówię my, bo chodzi o kilkunastu lekarzy, którzy wypowiadają się na temat szczepień w Polsce. To masowy hejt. Do tego zachęca się ludzi na forach organizacji antyszczepionkowych. Ogłaszane są jakieś zbiorowe akcje – podkreślał lekarz.

Jak dodawał, planuje zgłosić te sprawy organom ścigania. - Określa się nas drastycznym epitetami. To jest wojna, która dzieje się w internecie. Będziemy zgłaszać to na policję. Teraz klimat społeczny jest lepszy, żeby publicznie mówić o tym, co się dzieje w internecie – podsumowuje dr Paweł Grzesiowski.

listopadzie ubiegłego roku sejmowe komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny opowiedziały się za odrzuceniem obywatelskiego projektu, który przewidywał likwidację obowiązku szczepień ochronnych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM