Theresa May przedstawi plan B na brexit. Lewandowski: W Brukseli jest przekonanie, że nie mamy w Londynie partnera

- Chaos, partyjniactwo i najgorsze wspomnienia z przeszłości - w ten sposób stan brytyjskiej polityki ws. brexitu opisywał w TOK FM Janusz Lewandowski. Dziś brytyjska premier ma przedstawić plan B na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Zobacz wideo

Brytyjską premier Theresę May do przedstawienia planu B ws. brexitu zobowiązali deputowani w Izbie Gmin, jeszcze zanim odrzucili forsowaną przez nią umowę o warunkach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Brexit - nowe negocjacje?

Jeszcze w ubiegłym tygodniu May zapowiadała poszukiwanie ponadpartyjnego porozumienia. Dziś brytyjskie media twierdzą jednak, że zamiast tego ma obiecać wprowadzenie do wynegocjowanej z Brukselą umowy zapisu o mechanizmie awaryjnym regulującym kwestię granicy irlandzkiej. To właśnie ten mechanizm, czyli tak zwany backstop, nie podoba się części torysów i skłonił ich do głosowania "przeciw". Sęk w tym, że przedstawiciele UE deklarują brak możliwości jakichkolwiek negocjacji. 

Zdaniem Janusza Lewandowskiego, eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej i byłego unijnego komisarza ds. budżetu, który był gościem Poranka TOK FM, na dziś możliwe są dwie opcje: albo brexit bez żadnej umowy dotyczące warunków wyjścia z UE, albo gra na zyskanie czasu.

Zdaniem polityka, postawa władz w Londynie oraz generalnie brytyjskich polityków budzi ogromne zastrzeżenia władz UE. - Mamy w Brukseli przeświadczenie, że nie mamy partnera ze strony Londynu. Nawet ze strony Partii Pracy. Podziały sięgają wnętrza obu ugrupowań. Tam jest chaos, jest partyjniactwo. Mamy też bardzo groźny sygnał z Londonderry - wskazał, odnosząc się do wybuchu samochodu-pułapki, do którego doszło w sobotę w Irlandii Północnej. - Wracają najgorsze wspomnienia. Problem irlandzki nie był poruszany w trakcie referendum. To jest jeden z elementów oszustwa wobec własnego społeczeństwa - ocenił Lewandowski. 

Irlandia i Irlandia Północna - brexit i problem z granicą

Brak porozumienia ws. ram prawnych wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, czyli tzw. ewentualny twardy brexit, zwiększa prawdopodobieństwo przywrócenia regularnej granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną, która wchodzi w skład Zjednoczonego Królestwa. "Granica, na której przywrócono by kontrolę paszportową i celną, stałaby się wymarzonym celem ataków grup militarnych" - podkreślił Reuters w doniesieniach na temat incydentu w Londonderry. Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, w związku z wybuchem samochodu pułapki.

Przypomnijmy: rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii były gwarantami porozumienia pokojowego z Wielkiego Piątku (10 kwietnia 1998 r.), które położyło kres trwającemu ponad trzy dekady krwawemu konfliktowi w Irlandii Północnej. Konflikt ten pochłonął ok. 3,6 tys. ofiar śmiertelnych.

Tymczasem jeszcze w sobotę wieczorem weekendowy "The Sunday Times" opublikował artykuł, z którego wynika, że brytyjska premier Theresa May rozważa podpisanie odrębnego porozumienia z rządem Irlandii, które uregulowałoby problemy ruchu granicznego na granicy lądowej między Irlandią i Zjednoczonym Królestwem.



DOSTĘP PREMIUM