Bojkot TVP to ryzykowna gra. Medioznawca: PO może dużo stracić. Ale ma powody, by protestować

Medioznawca, prof. Marcin Mrozowski tłumaczył w TOK FM, że TVP ma względem widzów konkretne obowiązki zapisane w ustawie. - Jesteśmy w sytuacji, którą trzeba nagłaśniać, żeby ludzie zorientowali się, o co chodzi - tłumaczył.

Politycy Platformy Obywatelskiej zdecydowali się na bojkot telewizji publicznej. Do czasu zmiany kierownictwa TVP nie będą brać udziału w jej programach. Inicjatywę popiera Ryszard Petru z Teraz!; sprzeciwiają się natomiast Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej i Robert Biedroń. 

- Decyzja o bojkocie zawsze jest ryzykowna. Ponieważ partia, która się na to decyduje, może dużo stracić - tłumaczył w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u medioznawca, prof. Maciej Mrozowski. Podkreślił, że stacja, która jest bojkotowana, zawsze próbuje odwrócić to na niekorzyść danej partii, zarzucając jej arogancję i lekceważenie wyborców. - Zawsze wiążą się z tym pewne straty i ryzyko. Rzadko kiedy bojkotujący wychodzą na dobre - zaznaczył. 

Co przemawia za działaniami PO?

Gość Karoliny Głowackiej podkreślił jednak, że w przypadku decyzji Platformy Obywatelskiej, "można by znaleźć jakieś przesłanki racjonalności". - Jeżeli ta partia uważa, że jest za każdym razem źle przedstawiana w mediach, jej obraz jest wypaczany,  a wszystko, co mówią jej przedstawiciele, jest wykorzystywane przeciwko PO, to można powiedzieć, że nie będziemy się tam pojawiać, to nie będą tego wykorzystywać i widzowie tej stacji może się zastanowią dlaczego tak jest - stwierdził badacz. 

Czytaj też: Politycy PO bojkotują TVP. Jacek Sutryk krytykuje: Powinniśmy być obecni wszędzie

Na pytanie, czy "Wiadomości" i TVP Info uprawiają propagandę, prof. Mrozowski odparł, że był pierwszym, który zbadał to naukowo. - Co do tego, że TVP dopuszcza się tak głębokich przeinaczeń, że można jej zarzucić kłamstwo i manipulację, po trzech latach rządów prezesa Jacka Kurskiego, chyba nikt rozsądny nie ma wątpliwości - podkreślił. 

- Tu widzę racjonalne jądro i szansę na usprawiedliwienie polityków Platformy Obywatelskiej. Zobaczymy, jak TVP będzie na to reagować, a po drugie być może jakaś część widzów zacznie się zastanawiać, dlaczego tak się dzieje - stwierdził. 

Dodał, że zachowanie PO jest też "dramatycznym apelem do nas". Tłumaczył, że telewizja publiczna ma wpisane w ustawie o radiofonii i telewizji obowiązki programowe "rzetelnego ukazywania wszystkich partii i umożliwienia nam kształtowania niezależnej opinii publicznej". - Ale to jest nie do wyegzekwowania. Jako obywatele jesteśmy trochę bezradni. Mamy płacić, tym, którzy nie płacą, zarzuca się niespełnianie obowiązków, natomiast wyegzekwowanie naszych praw zapisanych w ustawie jest kompletnie niemożliwe - zaznaczył gość Karoliny Głowackiej. - Jesteśmy w sytuacji, którą trzeba nagłaśniać, żeby ludzie zorientowali się, o co chodzi - dodał.

Bojkot po materiale "Wiadomości" TVP

Politycy Platformy Obywatelskiej zdecydowali się na bojkot programów telewizji publicznej po materiale, który wyemitowały "Wiadomości" TVP w dzień śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

Czytaj też: Marcin Meller o TVP: Czegoś takiego nie widziałem nawet w stanie wojennym

Programowi informacyjnemu sugestię, że to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ponosi część odpowiedzialności za nieodpowiednie zabezpieczeniu koncertu, na którym zaatakowano nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W materiale Macieja Sawickiego jako przykłady mowy nienawiści przedstawiono głównie wypowiedzi polityków PO, pomijając wypowiedzi członków rządzącego PiS.

Po materiale "Wiadomości" apel do kierownictwa Telewizji Polskiej wystosowali też dziennikarze. "My, członkowie Towarzystwa Dziennikarskiego, uważamy że szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski i prezes TVP Jacek Kurski nie mają dziś moralnego prawa do kierowania mediami publicznymi" - napisano w dokumencie przesłanym przez dziennikarskie stowarzyszenie. 

Pod listem podpisał się m.in. były prezes TVP Jan Dworak. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy teraz jest gorzej niż w PRL-u?
  • w jaki sposób prof. Mrozowski badał propagandę TVP?
  • czy programy informacyjne TVP są realizowane profesjonalnie?
  • co może zaszkodzić telewizji publicznej, jeśli nie bojkot polityków?



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM