Robert Biedroń hojniejszy od PiS? W TOK FM mówi o pomyśle, który może przebić 500 plus

Robert Biedroń w TOK FM zdradził więcej szczegółów programu tworzonego przez siebie ruchu politycznego. Jednym z punktów będzie emerytura obywatelska - minimalna wysokość świadczenia ma wynosić 1600 zł.

Chociaż szczegółowy program polityczny ruchu formowanego przez Roberta Biedronia poznamy 3 lutego na konwencji w Warszawie, ogólną wizję wizję kraju polityk przedstawił już w swojej książce “Nowy rozdział”. - To jest moje marzenie o Polsce, świecie - mówił w TOK FM. Prowadząca audycję Agnieszka Lichnerowicz dopytywała jednak o bardziej szczegółowe pomysły. Biedroń tłumaczył, że nie chce swojego projektu opisywać w kategoriach lewica - prawica, ale w “kategoriach wartości”.

- Pewnej wizji Polski, wizji Europy, w której chcielibyśmy żyć - tłumaczył i dodał, że wartości, które są dla niego ważne to m.in. otwartość, wolność, nowoczesność, postęp i wyrównywanie szans.  - Wokół nich chcę budować ruch, a potem przełożyć na program - zapewnił.

- Pan nie pozwala zrozumieć, czy jest pan bliżej Nowoczesnej, czy Razem. Musimy zrozumieć, jakie mechanizmy ekonomiczne zamierza pan wspierać. Czy jest pan za większą redystrybucją, a co za tym idzie, za większym obciążeniem podatkowym, czy uważa pan, że kiedy bogaci się bogacą, to skraplają wodę i biednych łódkami podnoszą? - pytała Agnieszka Lichnerowicz.

- Jestem doświadczonym samorządowcem, który wie, że model polaryzacyjno-dyfuzyjny rozwoju kraju się nie sprawdził. I tu nie chodzi tylko o deglomerację. Małe miejscowości stają się miejscowościami osób starych, niepracujących - zauważył Biedroń. Jego zdaniem, żeby poprawić sytuację, trzeba zmienić narrację na temat małych miejscowości. Chodzi nie tylko o przenoszenie urzędów, ale też o “przenoszenie godności” - czyli np. zapewnienie transportu publicznego.

- Będziemy przekazywać środki, żeby powiaty organizowały w każdej gminie regularny transport publiczny. Jako samorządowiec wiem, jak to wygląda. Moją dobrą wolą było, czy okoliczne gminy będą miały transport publiczny, czy nie - tłumaczył były prezydent Słupska.

Skąd wziąć na to pieniądze?  Robert Biedroń wskazuje na uszczelnienie luki VAT-owskiej. - Jestem krytykiem PiS, ale pamiętam, jak PO unikała uszczelnienia luki VAT-owskiej. Odziedziczyłem piąte najbardziej zadłużone miasto w Polsce i wyciągnąłem je z poważnego kryzysu. (...) Ja wiem, że to państwo może być lepiej zorganizowane - argumentował. - Odbiurokratyzowanie państwa, przeniesienie jak najwięcej do sfery cyfrowej (...), będziemy mieli tańsze i sprawniejsze państwo. Robiłem to w Słupsku - dodał.

Emerytura obywatelska

Robert Biedroń zdradził, że jednym z punktów jego programu będzie emerytura obywatelska dla wszystkich w wysokości 1600 zł. - Żeby wyrównywać szanse. To minimalna emerytura, jaką każda Polka i Polak będą dostawali. Sprawi też, że oszczędzimy, bo to będą oszczędności na lepszym życiu, na większym komforcie Polek i Polaków na emeryturze. Mniejsze kolejki do lekarzy, mniej na leki, szczęśliwsi seniorzy. Mamy wyliczenia i źródła finansowania, które będziemy pokazywali. To są realne oszczędności, które przyniosą seniorzy państwu - tłumaczył.

Kolejny punkt programu to płaca minimalna. - Powinna być powiązana ze średnią krajową, docelowo 60%. Jeżeli rośnie średnia krajowa, musi rosnąć płaca minimalna, ponieważ zbyt dużo ludzi zostaje z tyłu.  

Ruch Roberta Biedronia zamierza też wprowadzić regulacje prawne likwidujące nierówności płacowe między kobietami i mężczyznami oraz podwyższyć standardy porodowe - m.in. zapewnić wszystkim rodzącym znieczulenie. - Są województwa, w których wcale się z tego nie korzysta, to w 2019 roku jest wstydem dla państwa - krytykował.

W programie będą też zapisy dotyczące równości małżeńskiej, a także aborcji na żądanie. - Kobiety muszą mieć prawo decydowania o swoim zdrowiu i życiu - mówił Biedroń i zapewnił, że nie wycofa się z tego postulatu, nawet jeżeli będzie to oznaczało utratę części głosów.

Polityk wskazał też priorytetowe zadania, które sobie stawia.

- Najważniejszym wyzwaniem jest uporządkowanie tego, co zostało zniszczone, jeżeli chodzi o fundamenty państwa. Mamy komisję Prawdy i Pojednania, na wzór tego, co było w RPA. Będziemy analizować kolejne akty prawa i badać ich naruszenie, zgodność z konstytucją, ale osoby też, bo musi być odpowiedzialność. Państwo musi pokazać, że ona dotyczy też polityków. Trybunał Stanu powinien funkcjonować i wstydem jest, że PO nie miała odwagi postawić tych, których powinna, przed Trybunałem  - przekonywał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM