"To przerażające. Branża to potępia". Przedstawiciel Związku Polskie Mięso o handlu chorym bydłem

- W każdej branży znajdą się czarne owce, ludzie totalnie zgnili, którzy psują nam opinię - mówił w TOK FM Jerzy Rey, przewodniczący Rady Związku Polskie Mięso, komentując doniesienia Superwizjera TVN.

"Superwizjer" TVN ujawnił kwitnący w Polsce rynek obrotu chorym i martwym bydłem. Proceder na masową skalę możliwy jest dzięki bierności instytucji nadzoru. Biznes opłaca się wszystkim - od hodowcy po ubojnię. Choć zjedzenie takiego mięsa może być groźne dla życia, to nikt nie przejmuje się konsumentami. - To, co widać na tych filmach, to rzecz przerażająca i godna napiętnowania – komentował w Magazynie EKG Jerzy Rey, przewodniczący Rady Związku Polskie Mięso.

Czytaj także: "Idąc tropem raportu NIK, powinniśmy zakazać witaminy C". Czy Izba przestrzeliła z krytyką ws. dodatków do żywności?

Jak tłumaczył w rozmowie z Aleksandrą Dziadykiewicz, proceder dotyczy głównie małych, upadających ubojni. - Branża mięsna to przede wszystkim duże zakłady ubojowe, ale też cała masa małych zakładów. One walczą o przetrwanie i niestety chwytają się każdego ratunku, choćby nielegalnego, żeby utrzymać się na rynku. W każdej branży znajdą się czarne owce, ludzie totalnie zgnili, którzy psują nam opinię - mówił dalej Rey. Jak tłumaczył, chodzi mu zarówno o właścicieli i pracowników zakładów, jak i weterynarzy. - Znajdują się wśród nich ludzi, którzy łatwo ulegają naciskom czy presji. Zdarzają się też zastraszenia - wyjaśniał przedstawiciel władz Związku Polskie Mięso.

Jerzy Rey przekonywał, że branża potępia takie działania. - Nam się nie opłaca robić szwindli na mięsie. Możemy pomóc w ściganiu tych osób, które robią nam taką złą opinię - podkreślił.

Polskie mięso a brexit

Polska jest jednym z największych eksporterów żywności do Wielkiej Brytanii. - Dlatego tak zwany twardy brexit, czyli brak umowy rozwodowej Londynu z Brukselą i utrata brytyjskiego rynku, będzie miało dla nas poważne konsekwencje - przestrzegał w przewodniczący Rady Związku Polskie Mięso.

Jak tłumaczył gość magazynu EKG, taka nadwyżka mięsa i innych produktów rolnych spowoduje wówczas spadek cen na polskim rynku, a w konsekwencji - może doprowadzić do bankructwa wiele polskich producentów żywności. 

DOSTĘP PREMIUM