Będzie dochodzenie policji ws. marszu Piotra Rybaka w Oświęcimiu. Podejrzenie nawoływania do nienawiści

W poniedziałek prokuratura poleciła policji wszczęcie dochodzenia w sprawie niedzielnego zgromadzenia narodowców z udziałem Piotra Rybaka, w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz ? poinformował PAP zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka.
Zobacz wideo

Przed oficjalnymi uroczystościami w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz około dwustu narodowców wzięło udział w specjalnym marszu. Przewodził mu Piotr Rybak, prawomocnie skazany za spalenie w 2015 r. na wrocławskim rynku kukły symbolizującej Żyda. Mówił, że "patrioci polscy, narodowcy, nacjonaliści" upomnieli się o najwyższe wartości: Boga, Honor, Ojczyznę. Jak relacjonowała krakowska "Gazeta Wyborcza", Rybak miał pytać uczestników marszu: "Czy my jesteśmy krajem niepodległym?4"; "Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić".

- Zarejestrowano przebieg tego zgromadzenia. Policja dokonała wstępnej analizy zapisów rejestratorów, po której uznała za właściwe przekazanie całości materiału do prokuratury celem podjęcia decyzji, co dalej robić w tej sprawie. My – również po wstępnej analizie tego materiału – stwierdziliśmy, że niektóre wypowiedzi uczestników tego zgromadzenia mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa – powiedział PAP zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka.

Dodał, że chodzi o podejrzenie o publiczne nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym lub rasowym.

- W związku z tym, że takie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z tego artykułu zaistniało, w dniu dzisiejszym poleciliśmy wszczęcie przez komendę powiatową policji w Oświęcimiu dochodzenia w tej sprawie. Jest ono prowadzone pod nadzorem prokuratury – wyjaśnił.

Nowoczesna donosi do prokuratury

Sekretarz generalny Nowoczesnej, Adam Szłapka, poinformował, na konferencji prasowej w Sejmie, o złożeniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Piotra Rybaka i grupę ok. 50 uczestników zgromadzania, polegającego na nawoływaniu do nienawiści na tle narodowościowym oraz na publicznym znieważaniu grupy ludności ze względu na jej przynależność narodową.

- Instytucje państwowe powinny w tej sprawie jednoznacznie, ostro zareagować. Państwo musi być silne, państwo musi dać obywatelom poczucie bezpieczeństwa i w takich sytuacjach wszyscy powinni wiedzieć, że nieuchronność kary jest jednoznaczna - mówił poseł Nowoczesnej.

We wniosku Szłapka zauważył, że "Piotr Rybak jest znany z antysemityzmu i dopuszczania się przestępstw z nienawiści". - Został prawomocnie skazany przez sąd za spalenie kukły Żyda we Wrocławiu. Poza tym brał udział w zgromadzeniach, które w opinii policji, miały charakter ksenofobiczny - przypominał.

- Nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym w taki dzień oraz w takim miejscu należy uznać za wyjątkową perfidię i ukarać z pełną stanowczością - ocenił polityk.

"To nie jest wina rządu"

O marsz Rybaka był pytany Łukasz Schreiber, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - To nie jest wina rządu, że ktoś wykrzykuje takie haniebne bzdury. Służby wykazywały się wszelkim zaangażowaniem. Zejdźmy z tego poziomu absurdu, nie przypisujmy wszystkiego rządowi - mówił w Poranku Radia TOK FM polityk Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM