Razem złożyło projekt o legalnej aborcji i żąda poparcia PO. "Dziś inicjatorki Czarnego Protestu powiedziały: sprawdzam!"

Partia Razem złożyła w Sejmie projekt ustawy o legalnym dostępie kobiet do zabiegu przerwania niechcianej ciąży. "Dziś inicjatorki Czarnego Protestu powiedziały: sprawdzam!" - napisał na Twitterze Adrian Zandberg (PR).

Politycy Razem oczekują od Grzegorza Schetyny, szefa PO, że złoży ten projekt jako poselski i w ten sposób uwiarygodni zaangażowanie Platformy po stronie kobiet, które partia podkreśliła podczas weekendowej konferencji "Kobieta. Polska. Europa".

Projekt w formie petycji zapewnia kobietom legalny i bezpłatny dostęp do zabiegu do 12 tygodnia niechcianej ciąży.

- Składamy w Sejmie petycję w sprawie niezwłocznego podjęcia prac nad przyjęciem ustawy o bezpiecznym i bezpłatnym dostępie do przerywania ciąży. Składamy tę petycję wraz z załącznikiem, którym jest projekt ustawy - poinformowała w poniedziałek na konferencji prasowej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Partii Razem.

Wyjaśniła, że projekt ten reguluje dwie podstawowe kwestie: zapewnia kobietom dostęp do aborcji na żądanie do 12. tygodnia trwania ciąży oraz gwarantuje, że dostęp ten będzie bezpłatny i realizowany we wszystkich placówkach, które są finansowane przez NFZ realizują świadczenia z zakresu opieki ginekologicznej.

"Kobieta. Polska. Europa"

Dziemianowicz-Bąk odniosła się też do sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej "Kobieta. Polska. Europa" podczas której partia ta wraz z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej zadeklarowała walkę o prawa kobiet i odbudowę wspólnoty.

- W ostatnią sobotę posłowie i posłanki PO i koalicjanci z Koalicji Obywatelskiej deklarowali, że chcą walczyć o prawa kobiet, że chcą po wyborach zabiegać o to, żeby wszystkie Polki miały prawo wyboru, prawo do decydowania o swoim życiu, miały prawo do ochrony zdrowia. Wielokrotnie padły z ust PO deklaracje, że będą dbać o prawa kobiet - mówiła Dziemianowicz-Bąk.

W związku z tym, jak stwierdziła, Partia Razem i Ogólnopolski Strajk Kobiet oczekują od Platformy Obywatelskiej jednoznacznego poparcia dla projektu, który gwarantuje kobietom legalne i bezpłatne przerwanie niechcianej ciąży.

- Oczekujemy, że w ciągu najbliższych 30 dni Grzegorz Schetyna złoży projekt ustawy o bezpiecznej i bezpłatnej aborcji jako projekt poselski w Sejmie - oświadczyła Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że kopię petycji wraz z projektem ustawy Partia Razem składa również do klubu PO.

W petycji Partia Razem podkreśla, że konstytucja stanowi, iż każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz decydowania o swoim życiu osobistym, a także prawo do ochrony zdrowia.

"Mimo to kobiety w Polsce wciąż nie mogą w pełni korzystać z należącego do kanonu podstawowych praw człowieka prawa do samostanowienia w sprawach prokreacji i macierzyństwa. Dodatkowo praktyka pokazuje, że nawet w ramach obowiązujących ograniczeń ustawowych, notorycznie łamane są prawa kobiet do przerywania ciąży w przypadkach gdy:

a) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

b) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

c) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa" - czytamy w petycji.

Lekarze poza prawem

Jak podkreślono, "lekarze, powołując się na klauzulę sumienia odmawiają wykonania zabiegu, jednocześnie lekceważąc towarzyszące temu wymogi, wyrażone w art. 39 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, tj. nie uzasadniają skorzystania z klauzuli sumienia, nie odnotowują tego faktu w dokumentacji medycznej ani nie informują swojego przełożonego".

Zdaniem Partii Razem "obowiązujące, restrykcyjne ustawodawstwo w zakresie przerywania ciąży nie przyczynia się do likwidacji tego zjawiska, lecz jedynie do rozwoju tzw. turystyki aborcyjnej, do której dostęp uzależniony jest od warunków ekonomicznych kobiety oraz od rozwoju podziemia aborcyjnego w Polsce".

"Choć oficjalne statystki rządu mówią o ok. tysiącu zabiegów rocznie (w 2017 r. było ich 1057), to według danych organizacji pozarządowych przeprowadza się ich od 80 do 190 tys. rocznie. Z usług podziemia aborcyjnego korzystają kobiety, którym państwo nie zapewnia prawa wyboru ani dostępu do bezpiecznego przerywania ciąży w ramach systemu ochrony zdrowia" - czytamy w petycji.

DOSTĘP PREMIUM