Taśmy Kaczyńskiego. "GW" ujawnia nagrania: w roli głównej prezes PiS

"Gazeta Wyborcza" ujawnia taśmy Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości został nagrany w związku z biznesowymi planami dotyczącymi słynnej inwestycji przy ul. Srebrnej w Warszawie.

Sprawa dotyczy budowy "Srebrna Tower", dwóch 190-metrowych wież, które zaplanowano na gruntach przy ul. Srebrnej. To tereny, który na początku przemian trafiły w ręce Porozumienia Centrum, pierwszej partii Jarosława Kaczyńskiego. W nowych drapaczach chmur mają się mieścić m.in. biura i hotel. Oraz Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, czyli fundacja, która jest właścicielem spółki Srebrna, która firmuje plan budowy wieżowców. Spółka oczywiście powiązana jest z Prawem i Sprawiedliwością.

Ale realizacji planów zostaje wstrzymana. Jak informuje "GW", "na wieść o wstrzymaniu prac - w czerwcu 2018 roku - przygotowujący inwestycję austriacki biznesmen Gerald Birgfellner zwraca się o pomoc do prezesa PiS". 

"Kaczyński to jego daleki powinowaty. Dzięki tym rodzinnym koligacjom Austriak został dopuszczony do projektu. Pierwsze rozmowy o inwestycji z prezesem PiS zaczynał w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Od 12 maja 2017 r. Birgfellner miał 16 spotkań z prezesem. Teraz chce od Kaczyńskiego pieniędzy za wykonane już prace. W rozmowie z 27 lipca 2018 r. Kaczyński argumentuje, że na przeszkodzie inwestycji stanęła 'polityka': publikacje w mediach, rządząca w Warszawie opozycja oraz Jan Śpiewak, syn 'ostrego żydowskiego profesora' (tak Kaczyński określił socjologa Pawła Śpiewaka)" - informuje "GW". 

I publikuje zapis rozmów między Jarosławem Kaczyńskim i austriackim biznesmenem

Z taśm wynika, że prezes PiS potwierdza, że Gerald Birgfellner pracował "na jego zlecenie i należy mu się zapłata". "Chcemy zapłacić, ale nie możemy bez odpowiednich dokumentów – o sobie i Srebrnej prezes PiS mówi 'my'." - podkreśla "GW". 

Prezes PiS-u miał rozmawiać z Austriakiem w sumie 16 razy.

Taśmy Kaczyńskiego. Co zrobi prokuratura?

Według nieoficjalnych informacji Wyborczej, prawnicy Birgfellnera - Roman Giertych i Jacek Dubois - wysłali już do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosław Kaczyńskiego.

"Jeśli do Prokuratury trafia zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezesa i niezwłocznie odbywa się na Nowogrodzkiej spotkanie najważniejszych osób w Państwie, to czy to znaczy, że cały PiS ustala z Panem Prezesem linie obrony? Miłego dnia" - napisał na Facebooku mec. Dubois.

DOSTĘP PREMIUM