Wenderlich o taśmach Kaczyńskiego: W PiS ludzie zaczynają biegać z kastetami i zadawać sobie ciosy

Jerzy Wenderlich, wiceprzewodniczący SLD, mówił w Poranku Radia TOK FM, że ujawnienie taśm, na których nagrany jest Jarosław Kaczyński, świadczy też o konflikcie samym Prawie i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" ujawniła taśmy, na których Jarosław Kaczyński rozmawia z austriackim biznesmenem. Prezes Prawa i Sprawiedliwości został nagrany w związku z biznesowymi planami dotyczącymi słynnej inwestycji przy ul. Srebrnej w Warszawie. Jarosław Kaczyński tłumaczy, że chciałby zapłacić za wykonane już prace, ale na razie nie może. A inwestycja musiała zostać wstrzymana ze względu na przegrane przez PiS wybory samorządowe w Warszawie. Chodzi o budowę dwóch wież, tzw. Srebrna Tower, w których miały się mieścić biura, hotel oraz Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Planowana inwestycja opiewała na miliard trzysta tysięcy złotych.

- Pan prezes Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy udają takich zatroskanych o ludzi, udają, że gdy rozmowa o pieniądzach, to oni siedmiu złotych od 14,70 nie potrafią odróżnić. A w tych rozmowach padają kwoty oszałamiające - komentował Jerzy Wenderlich w Poranku Radia TOK FM.

Polityk dodał, że "rzecz w tym, że kiedy udają zatroskanych o ludzi, zajmują się olbrzymimi biznesami". - Ci, którzy chodzą w niewypastowanych butach, bo udają, że nie stać ich na pastę do butów, zajmują się ogromnymi biznesami... A o rządzeniu to się potem pomyśli - podkreślił. 

Czytaj też: Taśmy Kaczyńskiego. Jacek Rostowski sugeruje, że mogło dość do złamania przepisów

- Tu jest rzecz przerażająca, że wygranie wyborów w Warszawie czy innym mieście służyłoby rozstrzygnięciom pozytywnym dla PiS-u tych biznesów, które są tu (na taśmach - red) opisywane. Nie rozstrzyganiem spraw ludzi, mieszkańców Warszawy - stwierdził gość TOK FM. 

Taśmy Kaczyńskiego: Kto z kim walczy?

Jerzy Wenderlich zwrócił także uwagę na sam fakt, ze rozmowa, do której doszło w bardzo wąskim gronie, została w ogóle nagrana.

- W samym PiS ludzie już zaczynają biegać między sobą z kastetami i zadawać sobie ciosy i rany. Należy zapytać, jakie grupy w PiS walczą, z kim i przeciwko komu. Czy jest to walka o podział biznesów, łupów politycznych? O cokolwiek by nie była, jest ona końcem PiS i wierzę, że przywrócenia w Polsce polityki demokratycznej, polityki służącej ludziom, takiej, którą należy dla Polski odzyskać - zaznaczył wiceprzewodniczących Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM