Lokatorzy komunalnych kamienic chorowali. Raport mykologa: Osiem gatunków trujących grzybów

Znane są wyniki badań mykologicznych w trzech mieszkaniach komunalnych na warszawskiej Pradze. - Wykazano grzyby atakujące układ nerwowy, wywołujące raka - mówił w TOK FM Antoni Wiesztort z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Kontrola została zlecona przez Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, ponieważ mieszkańcy wielu lokali komunalnych chorowali ze względu na znajdujące się w nich grzyby. W jednej z kamienic w ciągu dwóch lat siedem osób zmarło na gruźlicę. O problemach mieszkańców wielokrotnie informowaliśmy w programie Pierwsze Śniadanie w TOK-u. 

Konieczna natychmiastowa ewakuacja

Antoni Wiesztort z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów podkreśla, że wyniki badań są wstrząsające. - Wykazano osiem gatunków silnie trujących grzybów, nawet śmiercionośnych, atakujących układ nerwowy, oczy, uszy, skórę, wywołujących raka wątroby, układu pokarmowego. Te gatunki grzybów rozwijają się najlepiej w warunkach, których dostarczają im właśnie władze Warszawy: w wilgoci i chłodzie - zaznaczył. 

Czytaj też: Grzyb na ścianach, brak centralnego ogrzewania, gruźlica. Tak wygląda życie mieszkańców na warszawskiej Pradze

Kontrolę przeprowadziło Polskie Stowarzyszenie Mykologów Budownictwa, które stwierdziło, że mieszkańcy lokali, z których pobrano próbki, powinni być natychmiast ewakuowani. - Mieszkania zaś (powinny być - red.) osuszane, odgrzybiane i ocieplane do temperatury co najmniej 20 stopni Celsjusza, co jest niemożliwe przy braku centralnego ogrzewania - podkreślił gość TOK FM. Dodał, że czynsze w tych mieszkaniach są bardzo wysokie - mogą wynosić nawet 1500-1700 zł miesięcznie. Na ich wysokość wpływa konieczność ogrzewania lokalu elektrycznie. 

WSL jest organizacją pro bono i nie stać jej na przeprowadzenie badań mykologicznych we wszystkich lokalach komunalnych w Warszawie, w których nie ma centralnego ogrzewania. Stowarzyszenie przeprowadziło więc ankietę z mieszkańcami kilkuset z nich. Wynika z niej, że lokatorzy często oszczędzają na prądzie, a więc i na własnym zdrowiu, bo nie stać ich na wystarczające ogrzanie mieszkania. - 91 procent lokatorów bez centralnego ogrzewania zmaga się z grzybem - podkreślił działacz. 

Organizacje pozarządowe nie wyręczą miasta

Z ankiety przeprowadzonej przez WSL wynika, że spośród 16 tys. warszawskich lokali pozbawionych centralnego ogrzewania, około 15 tys. jest zagrzybionych.

Stowarzyszenie apeluje więc do władz Warszawy o działania systemowe. - Aby miasto wykazało się inicjatywą i nie czekało na to, że społecznicy wykonają całą pracę, ani nie czekało na to, że lokatorzy przygotują idealne akta - wyjaśniał, zaznaczając, że to, iż kontrola mykologiczna została przeprowadzona w tylko trzech mieszkaniach, wynika z ograniczonych środków finansowych stowarzyszenia, a nie z braku podstaw do wykonania ich w innych lokalach.

Aktywiści żądają zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, na której chcą podzielić się z radnymi z wynikami badań. 

- To są opinie lekarzy, ekspertyzy mykologiczne, ankiety lokatorskie - wymieniał gość TOK FM oraz dodał: - Lokatorzy na przykład Mińskiej 13, gdzie było przeprowadzone badanie, od ponad 20 lat domagają się ewakuacji. Dzień po ogłoszeniu naszych badań administracja przybiegła tam przerażona, że jak to możliwe, że jest taki grzyb. W następnym tygodniu mieli ten grzyb usuwać, ale niestety to jest cały czas tylko pudrowanie grzyba - tłumaczył.

Jak podkreślił Antoni Wiesztort, osoby z mieszkań, w których kontrola wskazała na obecność szkodliwych grzybów, złożyły wnioski o natychmiastową ewakuację. - Nic się do tej pory nie zadziało. Te osoby dalej są w tych mieszkaniach - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • jakie kroki będą podejmować mieszkańcy? 
  • o krokach prawnych, które mogą zostać podjęte. 
  • jakie działania chce podjąć Stowarzyszenie Lokatorów?

DOSTĘP PREMIUM