Ofiary księży pedofili zrzeszone w "Nie lękajcie się" rozczarowane postawą abp. Gądeckiego. "Jesteśmy spychani"

- Nawet jeśli dojdzie do spotkania z arcybiskupem Gądeckim, to nie chcemy opowiadać mu swoich historii. Bo to wtórna wiktymizacja - mówił w TOK FM Marek Lisiński z fundacji "Nie lękajcie się".

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski spotyka się z ofiarami nadużyć seksualnych w Kościele. Jak dotąd arcybiskup Stanisław Gądecki nie znalazł jednak czasu dla podopiecznych fundacji "Nie lękajcie się". Obie strony nie mogą dojść do porozumienia w sprawie terminu i miejsca rozmów. - Przesunięto nas na bliżej nieokreślony termin, na wiosnę, czyli nie wiadomo kiedy. Jesteśmy spychani - tłumaczył gość Mikołaja Lizuta - Marek Lisiński z fundacji "Nie lękajcie się". 

Lisiński przekonywał, że to nie ofiary powinni domagać się spotkania, ale sprawcy lub ich przełożeni. - Teraz to już nie chcemy się spotkać. Nawet jeśli do tego dojdzie, to nie chcemy opowiadać arcybiskupowi Gądeckiemu swoich historii. Bo to wtórna wiktymizacja - wyjaśnił Lisiński i dodawał: Mogę mu tylko pokazać moje zdjęcie z dzieciństwa i zapytać, dlaczego sprawca mojej krzywdy został tylko zawieszony na trzy lata, nigdy nie usunięto go z duchowieństwa. 

Jak podkreślał Marek Lisiński, skalę pedofilii w polskim Kościele rzymskokatolickim trudno jest oszacować. - My zbieramy świadectwa ofiar. Stworzyliśmy mapę. Mamy już około 700 zgłoszeń. Skali problemu nie mierzymy w sprawcach, tylko w liczbie ofiar, bo jeden ksiądz może mieć ich nawet po kilkanaście. Mogę szacować, że to może być nawet 5000 osób poszkodowanych - mówił Marek Lisiński. 

Oponował też stwierdzeniu, że problem pedofilii w Kościele dotyczy głównie minionych lat. - Najstarsza ofiara, która się do nas zgłosiła ma 79 lat, a najmłodsza 11, była molestowana 2 lata temu. To się dzieje tu i teraz - podkreślał przedstawiciel "Nie lękajcie się".

Jak dodał, fundacja pisze raport dotyczący problemu. - O ukrywaniu spraw, przenoszeniu księży. Zawieziemy go do Watykanu na synod biskupów (poświęcony właśnie pedofilii w Kościele -red.). Będziemy tam protestować, liczymy na spotkanie z papieżem Franciszkiem - mówił Marek Lisiński. 

DOSTĘP PREMIUM