Ruch 4 czerwca ma szansę przekonać wyborców? "Skupienie się na tej dacie jest szalenie istotne"

Nie wiadomo na razie, na ile pogłoski o powstaniu nowego ruchu politycznego są prawdziwe. Jednak zdaniem Łukasza Wojcika z "Polityki", jest on w Polsce potrzebny od dawna.

Jak podaje "Rzeczpospolita", 4 czerwca może powstać nowy projekt polityczny. Z informacji przekazanych gazecie przez anonimowego rozmówcę - opozycyjnego polityka z Trójmiasta, wynika, że robocza nazwa to “Ruch 4 Czerwca”. Mają się w niego zaangażować samorządowcy z całej Polski i środowisk będących obecnie poza partiami opozycyjnymi, a które mogą pomóc w odsunięciu PiS od władzy. W tworzenie ruchu ma być zaangażowany bezpośrednio szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

- Taki ruch od dawna Polsce był potrzebny. Skupienie się na tej dacie, z mojego punktu widzenia, z punktu widzenia mojego pokolenia, jest szalenie istotne - mówił w TOK FM Łukasz Wójcik z tygodnika “Polityka”.

Jego zdaniem, inicjatywa odwołująca się do daty  pierwszych częściowo wolnych wyborów w historii Polski po II wojnie światowej ma szansę silnie przemówić do pokolenia dzisiejszych czterdziestolatków.

- Z całym szacunkiem dla 11 listopada - ta data dla naszego pokolenia jest tak mityczna, jak chrzest polski. Jest to wydarzenie tak odległe, że trudno się z nim utożsamiać. Kończy się na odstawianiu laurki, która dla młodszych ludzi, mam wrażenie, niewiele znaczy. Tymczasem dla ludzi, którzy mają teraz 40 lat data 4 czerwca jest przeżyciem pokoleniowym. Takiego przeżycia nie mieliśmy w ciągu ostatnich 30 lat - zauważył publicysta.

"Rz" napisała również, że "w projekt 4 Czerwca zaangażowany jest też m.in. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu i bliski znajomy Tuska".

DOSTĘP PREMIUM