Kazimierz Kujda odwołany z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Rada nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej odwołała Kazimierza Kujdę ze stanowiska prezesa.

W posiedzeniu rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wziął udział minister środowiska Henryk Kowalczyk. Przed spotkaniem zapowiedział, że zostaną w jego trakcie podjęte "stosowne decyzje".  Rada zebrała się w związku z doniesieniami mediów o domniemanej współpracy prezesa NFOŚiGW Kazimierza Kujdy ze służbami SB. Zapadła decyzja o odwołaniu Kujdy oraz ogłoszono konkurs na jego następcę.

- Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda jest problemem dla naszego środowiska. Powinien podać się do dymisji - oświadczyła we wtorek rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Jak dodała, "nie wyobraża sobie", by ewentualna dymisja nie została przyjęta przez radę nadzorczą NFOŚiGW.

Z informacji publikowanych przez media wynika, że Kujda był w latach 80. agentem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa.

Kujda widnieje w Instytucie Pamięci Narodowej jako TW "Ryszard". Jego teczka w 2002 roku trafiła do zbioru zastrzeżonego.

Nazwisko Kujdy pojawiło się przy okazji publikacji tzw. taśm Kaczyńskiego. W jednej z rozmów ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" wynika, że to Kujda - już jako szef NFOŚiGW - omawiał z Geraldem Birgfellnerem przygotowania dla ważnej dla PiS inwestycji - budowy dwóch wieżowców na działce przy ul. Srebrnej.

Kujda, nim został szefem państwowego funduszu, był szefem spółki Srebrna. Teraz stanowisko to sprawuje jego żona. Początkowo współpracownik Jarosława Kaczyńskiego zaprzeczał swojej agenturalnej przeszłości. Przyznał się do niej kilka dni temu - w specjalnym oświadczeniu kilka razy zaznaczył, że nikogo nie skrzywdził. Stanowisko, które sprawuje Kujda, było wyłączone z obowiązku lustracyjnego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM