Bank odmówił kredytu? Dzięki nowym przepisom dowiesz się dlaczego

Jak tłumaczyła w TOK FM Katarzyna Szymielewicz z Panaptykonu, dzięki zmianom w prawie, bankowy klient, któremu odmówiono kredytu, będzie mógł poznać uzasadnienie takiej decyzji. A to ma pozwolić wyeliminować błędy i nieporozumienia.

Fundacja Panoptykon przekonała posłów oraz rząd do wprowadzenia zmian w prawie bankowym. Od momentu wejścia w życie nowych przepisów będzie istniało prawo do wyjaśnienia każdej decyzji kredytowej. 

Nowe prawo będzie dotyczyć każdej decyzji, zarówno tej podjętej przez analityka, jak i przez automat. 

- Klient banku dostanie wyjaśnienie, w którym bank wskaże, jakie jego dane osobowe miały znaczenie. Więc nie wskaże zapewne wszystkich 140 czynników, które mogły być mielone w systemie, ale powie: słuchaj kliencie, tak naprawdę znaczenie miało to, że za mało zarabiasz, że masz trójkę dzieci, a stać cię na dwoje, że twoja praca jest na umowę zlecenie, a powinna być jakaś inna - tłumaczyła w programie Połączenie Katarzyna Szymielewicz z Panoptykonu.

Podkreśliła jednak, że bank nie musi wskazać klientowi, jak powinny wyglądać np. jego zarobki, ale klient będzie miał prawo dowiedzieć się, co było problemem w przyznaniu mu kredytu. 

Kredyt. Co bank bierze pod uwagę?

Gościni Jakuba Janiszewskiego wyjaśniała, że do tej pory klienci banków, którym odmówiono kredytów, mogli się tylko domyślać, w jaki sposób ważone było ryzyko związane z udzieleniem im pożyczki. 

- Myślę, że nikt nie polemizuje z tym, że bank powinien oceniać ryzyko, tylko ja bym bardzo chciała wiedzieć, jako klientka banku, czy ma na to wpływ kolor mojego samochodu, czy to ile zarabiam. A jeżeli moje zarobki, to jak one są kalkulowane, jakie wydatki bank bierze pod uwagę. Jak tak naprawdę na mnie patrzy, czy nie popełnia błędu, czy sobie czegoś nie wyobraża albo nie dopowiada. Bo to jednak chodzi o moje życie - podkreśliła Szymielewicz. 

Nowe prawo ma działać przy każdej decyzji, nie tylko odmownej, ale także pozytywnej, lecz z jakiegoś powodu negatywnej dla klienta.

Ekspertka zaznaczyła, iż ma nadzieję, że nowe prawo umożliwi wyeliminowanie błędnie wydanych decyzji. Chodzi zarówno o błędy i nieporozumienia, ale także ocenę zachowania, które sam klient ocenia inaczej. Jako przykład podała używanie karty kredytowej. - Możemy mieć  identyczne zachowania konsumpcyjne, identyczne zarobki, a różny schemat używania karty kredytowej, który nie mówi nic o naszej sytuacji finansowej, ale mówi coś o naszej psychice. Czy taka informacja powinna ważyć na mojej wiarygodności? Ja mam wątpliwości. Gdyby się okazało, że coś takiego było problemem, może ta polemika będzie możliwa - stwierdziła. 

Dodała, że w nowych przepisach nie chodzi o to, aby kredyt dostawał każdy, ale o wyrugowanie z systemu absurdów i błędów.

- To nie jest prawo, które nakazuje bankom ujawniać logikę algorytmu. Ale nakazuje ujawniać dane osobowe ludzi, więc dostajemy input i output z systemu. Wiemy, co system zassał na nasz temat i co zrozumiał - podsumowała.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • dlaczego banki nie chcą wprowadzić sztywnego katalogu kryteriów?
  • jak bank ocenia zdolność kredytową klienta?
  • jaki wpływ na zmianę prawa miało RODO?
  • za co Google dostał karę finansową?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM