Izabela Jaruga-Nowacka

- Stuprocentowa profesjonalistka. Jednocześnie tak przystępna jak zwykły szary człowiek - tak Izabelę Jarugę-Nowacką wspomina Marta. - Ten uśmiech zapamiętałam widząc ją na tegorocznej Manifie - pisze studentka Ilona.

"Dziękuję Izo, że gdy byłam prawie po tamtej stronie, walczyłaś żebym wróciła. Dziękuję za Twoją radość i uściski, gdy przyszłam Ci podziękować. Jesteś wspaniałą, niezwykle mądrą i odważną kobietą." Agnieszka

"Izabelę Jarugę-Nowacką znałam od 21 lat. Przez ostatnie 12 lat spotykałyśmy się dość często. Łączyły nas idee, współpraca i przyjaźń.. Dziękuję Izo: za feminizm w białej bluzce, za styl, za przeloty wczesnym samolotem do Wrocławia, za to, że byłaś..."Renata Berent-Mieswzczanowicz

"Mój pierwszy wywiad. 1995, może 1996 r. Byłam wtedy w liceum. Próbowaliśmy robić taką młodzieżową gazetkę. Koledzy zaproponowali, żeby może zrobić wywiad z posłanką Izabelą Jarugą-Nowacką . Zdziwiłam, się, bo to przecież znana osoba, czy to wypada, żeby licealistka z prowincji zawracała jej głowę? Prawie mnie wypchnęli do niej. A Ona? Traktowała mnie, jakbym była Moniką Olejnik, bez patrzenia z góry, rozmawiałyśmy jak równa z równą. To trzeba mieć klasę, żeby szanować taką małolatę, będąc Izabelą Jarugą-Nowacką w tamtym czasie. To był jeden z moich lepszych wywiadów, oczywiście nie dzięki mnie :). Szkoda, że jej poglądy na prawa kobiet w naszym kraju nie miały siły przebicia - tylko dla niej głosowałam na SLD. Współczuję rodzinie." grocham

"Pani Izabela Jaruga-Nowacka spotykała się ze studentami UG. Zawsze dumna, elegancka, świadoma siebie. Jednocześnie ani trochę nie-zarozumiała. Traktowała nas jak równych sobie. Mimo praktycznie zerowej rangi naszych spotkań, konferencji, prawdopodobnie mimo miliona innych, ważniejszych spraw na głowie, przyjeżdżała zawsze przygotowana do debaty, dyskusji czy wykładu. Stuprocentowa profesjonalistka. Jednocześnie tak przystępna jak zwykły szary człowiek..." Marta

"Izabella Jaruga Nowacka - pierwsza posłanka, jaka nie bała się mówić zarówno o problemach mniejszości homoseksualnych jak i o prawach kobiet. Jest kobietą, jedną z pierwszych, która odważyła się poruszyć kwestie, jakie dla wielu były tabu. Odwaga, siła a także wykrystalizowane poglądy, tak zapamięta ją wielu młodych ludzi. Dziś zapalając znicz w pobliżu siedzimy SLD w Warszawie spojrzałam na jej uśmiechnięte zdjęcie, ten uśmiech zapamiętałam widząc ją na tegorocznej Manifie, kiedy po raz kolejny razem z tysiącami kobiet ruszyła z postulatami w kierunku Sejmu RP". Ilona, studentka

DOSTĘP PREMIUM