Robert Grzywna

- Na pewno chciał bezpiecznie i punktualnie posadzić swój samolot z Panem Prezydentem - tak majora pilota Roberta Grzywna, dowódcę załogi samolotu, wspomina Piotrek.

"Robert Grzywna . był w załodze TU-154 nr 101, którym byliśmy ewakuowani z Gruzji w sierpniu 2008... Pamiętam go bardzo dobrze: uśmiechnięty, sympatyczny, przystojny... Cześć Jego pamięci." op

"Robert Grzywna. Kolega z sąsiedztwa i jednego gmachu Szkoły Podstawowej na naszym osiedlu...wspaniały chłopak, zawsze uśmiechnięty i przyjaźnie nastawiony do wszystkich ludzi...bardzo kochał latać, mówił o tym, że to Jego pasja...nigdy o nim nie zapomnę, jest bohaterem... pamiętajmy o Robercie..." Agnieszka

"Robert , był moim kolegą i sąsiadem z bloku, często bywaliśmy u siebie. Zawsze sumienny i odpowiedzialny, z marzeniami o lataniu. Jeszcze w ostatnią środę wspominał że leci do Smoleńska z Prezydentem. Olbrzymia to strata zarówno dla Rodziny jak i nas wszystkich. Pokój jego duszy i cześć pamięci."Waldek Macowicz

"Robert - mój kolega z LL w Dęblinie. To co Zawsze mu towarzyszyło to Uśmiech i perfekcjonizm! Na pewno chciał bezpiecznie i punktualnie posadzić swój samolot z Panem Prezydentem na tym lotnisku! Cześć Jego Pamięci!!!" Piotrek

DOSTĘP PREMIUM