Tadeusz Buk

- Zawsze znajdował czas dla znajomych i kolegów - Tadeusza Buka wspomina Darek Mikołajczak.- Jego uśmiech i iskierki w oczach na zawsze zostaną w mojej pamięci - dodaje Katarzyna.

"Gen.dyw. Tadeusz Buk - kolega ze studiów doktoranckich w Akademii Obrony Narodowej, zawsze uśmiechnięty, pogodny, nie dał odczuć że jest generałem." Rafał

"Tadka poznałam w 1999 r. Pracował wtedy w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. Poznaliśmy się trochę przez przypadek w gabinecie prezydenta miasta. Na zakończenie rozmowy przytulił mnie i wycałował, ot tak, miał dobry humor. A ja chodziłam zakręcona, bo 'sam Buk' mnie ucałował. Później wspólnie pracowaliśmy przy organizacji imprez masowych, był wiecznie uśmiechnięty. Gdy dostał nominację generalską, kupiłam dla niego prezent, ale nigdy nie zdążyłam mu go dać, jakoś nie było okazji do spotkania. Gdy został Dowódcą Wojsk Lądowych, pomyślałam że lepiej stać się nie mogło, że spełniło się jego marzenie. A poza tym miałam do niego już tak blisko, bo mieszkam przy warszawskiej Cytadeli - miejscu, w którym stacjonował. Nie zdążyłam... Jego uśmiech i iskierki w oczach na zawsze zostaną w mojej pamięci."Katarzyna

"Gen. dyw. Tadeusz Buk - kolega ze studiów w Akademii Obrony Narodowej (1991-1993). Wesoły, bystry kolega. Zawsze znajdował czas dla znajomych i kolegów mimo zajmowania ważnych stanowisk dowódczych. Kompetentny i wymagający dowódca. Nie bał się podejmować decyzji oraz mówił odważnie, co boli podległe mu jednostki. Straciliśmy wspaniałego kolegę." Darek Mikołajczak

DOSTĘP PREMIUM