Wiesław Woda

- Przy każdym zatrzymywał się, pytał: "Co u Was? jak tam córeczka? Pozdrówcie rodziców" - tak posła Wiesława Wodę wspomina Michał.

"Znałem osobiście Wieśka Wodę , poznaliśmy się podczas parlamentarnej wizyty w Libii w 2003 r. Taki miły człowiek, bezpośredni... Tyle razy planowałem do Niego zadzwonić podczas pobytów w Warszawie." Andrzej

"Poseł Wiesław Woda ... wspaniały człowiek, pełen ciepła, radosny. Zawsze miał czas dla nas młodych. Swoją postawą pokazywał czym jest służba Ojczyźnie. Zawsze rzeczowy i konkretny. Mimo ogromu zadań i obowiązków, które pochłaniały go bez reszty, potrafił się nad każdym zatrzymać, zapytać: 'Co u Was? jak tam córeczka? Pozdrówcie rodziców'. Miał nas odwiedzić w nowym domu. Był dla nas prawdziwym autorytetem. Pomimo wielu ważnych funkcji dla każdego był po prostu człowiekiem. Zawsze uważaliśmy, że właśnie taki powinien być przedstawiciel wyborców. Nie było dnia, żeby nie był w drodze na jakieś spotkanie z ludźmi, wsłuchiwał się w najbardziej błahe problemy. Doniosłym, zdecydowanym głosem przyciągał do siebie wszystkich. Człowiek, którego w Małopolsce trudno będzie zastąpić... wydaje się to nawet niemożliwe... To niesamowite jak wiele wątków sprzed odlotu zbiegło się, wskazując żeby nie leciał... miał mieć zabieg po nieprzyjemnym spotkaniu z chuliganem, który go uderzył. Początkowo miał lecieć inny Poseł PSL... a jednak poseł Woda stanowczo i nieodwołalnie chciał lecieć i dopiął swego... na swoje i nasze nieszczęście... szkoda, że ten jeden raz nie wycofał się z powziętej decyzji. Zginął w służbie Ojczyzny. Będzie nam Ciebie zawsze brakowało." Michał

DOSTĘP PREMIUM