Darmowa praca po godzinach motywuje? Pieniądze to nie wszystko!

Czy bez wynagrodzenia i po godzinach można pracować z zapałem i uważać, że człowiek się rozwija? Okazuje się, że są ludzie, którzy chcą to robić i jeszcze namawiają innych. Jest tylko kilka warunków do spełnienia.

Firmowe wyjazdy integracyjne? Wiadomo – kiełbaski i piwo! A gdyby przy tej okazji zrobić coś dobrego? To motywuje i spaja zespół bardziej niż standardowa oferta takich imprez. Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych promuje wolontariat pracowniczy. To korzyść dla pracodawcy, pracowników i osób, które są odbiorcami wolontariatu.

Jeśli firma chce robić coś więcej poza inwestowaniem i zarabianiem, to zaangażowanie społeczne jest naturalną drogą, która daje też pracownikom przestrzeń do działań. Dzięki udziałowi w wolontariacie pracowniczym można zrobić coś, co ma znaczenie i daje widoczne rezultaty.   

Z własnej woli, bez wynagrodzenia i tam, gdzie to jest potrzebne. Dla pracowników, którzy w wolontariacie działają razem, jest to motywujące i rozwijające. Realizują czasem bardzo złożone projekty.

Pracownicy firmy telekomunikacyjnej Orange dają w szkołach lekcje na temat bezpiecznego internetu czy hejtu w sieci. Grupa kolegów przygotowuje im merytoryczne scenariusze i na ich podstawie wolontariusze z tej firmy mogą takie lekcje bez problemu poprowadzić w szkole swojego dziecka czy tam, gdzie uczy mąż lub żona.

Chętni do takiej pracy po godzinach organizowali też ligę piłki nożnej dla kilku domów dziecka. Całą imprezę od początku do końca robili całkowicie oddolnie, pozyskując środki, koordynując dojazdy, treningi, wynajem sal. To trzeba było ogarnąć i do tego po pracy. Bartek Kuczyński, koordynator wolontariatu w Fundacji Orange, uważa, że takie działania integrują pracowników bardziej niż wspólne imprezy z alkoholem oraz budują zespoły. Jest w tym też element kompetencyjny – wolontariusze robiąc coś na rzecz innych, współpracują z partnerami zewnętrznymi, uczą się i rozwijają.

Choć nie robi się wolontariatu dla wizerunku, dla PR, to jeśli wolontariusze jakiejś korporacji udzielają się np. w świetlicy socjoterapeutycznej, ta firma ludziom, którzy tam przychodzą, kojarzy się pozytywnie, np. z pomalowanymi ścianami czy ciekawymi zajęciami. Wtedy firma zyskuje ludzką twarz, twarz wolontariusza. Wolontariat to nie jest koszt, podkreśla Bartek Kuczyński, tylko długofalowa inwestycja społeczna w postrzeganie firmy.

Elżbieta Zadęcka – Cieślik zajmuje się w Fundacji Biuro Inicjatyw Społęcznych współpracą z biznesem i koordynacją wolontariatu pracowniczego. Jest bardzo zadowolona z kilkuletniej już współpracy ich Fundacji z Alexander Mann Solutions, firmą outsourcingową i konsultingową. Pracownicy tej korporacji nauczyli się w BIS-ie jak szkolić raczkujące dopiero organizacje pozarządowe i teraz z powodzeniem przekazują swoją wiedzę w ramach wolontariatu pracowniczego. Na przykład dla pracowników Fundacji BIS prowadzili kursy angielskiego, ponieważ to korporacja, w której angielski jest językiem komunikacji.

A dla AMS udział w takich projektach oznacza rozwijanie umiejętności pracowników, poszerzanie horyzontów, integrację zespołu, pozwala się dużo nauczyć i zrobić bezinteresownie coś dobrego dla innych. To jest ich wkład w budowanie społeczeństwa obywatelskiego.

Co daje pracownikom i firmom praca wolontaryjna? Czy ta aktywność wymaga ogromnego poświęcenia? Czy dla pracodawcy to zbyt duże koszty? Czy trzeba zrezygnować z życia prywatnego i pracować na dwóch etatach? Przy okazji kampanii promującej wolontariat pracowniczy, Fundacja BIS obala i takie mity. Jednym z elementów tej kampanii jest konferencja, z udziałem dużych i aktywnych wolontaryjnie firm oraz organizacji pozarządowych. Dołączyć może każdy. 25 listopada 2021, online, od godziny 10.00 do 15.00. Zapisać można się tutaj.

https://bis-krakow.pl/wolontariat-pracowniczy/

DOSTĘP PREMIUM