Wyniki referendum w Grecji widać na światowych rynkach. Kurs euro spada wobec dolara

Jednocześnie złoty stał się słabszy od franka, dolara i euro. Na decyzję Greków zareagowały też światowe giełdy.

Na łamach Bloomberga Mohamed A. El-Erian, główny doradca ekonomiczny Allianz i przewodniczący Rady Rozwoju Globalnego przy prezydencie Obamie, przewiduje jak decyzja Greków wpłynie na światową gospodarkę. Uważa, że zwycięstwo głosów na "nie" z ponad 60 proc. poparciem początkowo doprowadzi do ogólnej wyprzedaży globalnych akcji i wzmocni presję cenową na obligacje emitowane przez Grecję, inne peryferyjne gospodarki strefy euro oraz rynki wschodzące. Skorzystają za to "pewniejsze" obligacje rządowe Niemiec i Stanów Zjednoczonych.

W dłuższej perspektywie prawdopodobnie Europejski Bank Centralny będzie musiał wdrożyć nowe środki, w tym rozszerzenie bieżącego programu zakupów papierów wartościowych. Według ekonomisty to osłabi kurs euro.

Jak w tym momencie zareagowały rynki?

Po godz. 7.00 trzeba było zapłacić za euro 1,101 dolara, co oznacza spadek o 0,81 proc. O 9.20 spadek zmalał i wynosił 0,44 proc, czyli za jedno euro trzeba zapłacić 1,105 dol. Złoty również stracił, co jest normalne, gdy na światowych rynkach wzrasta ryzyko. W takich sytuacjach inwestorzy szukają bezpieczniejszych miejsc dla swoich pieniędzy. Złoty stracił również w parze do samego euro. O godz. 7.32 wzrost euro w parze do złotego wynosił 0,43 proc. - to znaczy, że jedno euro w poniedziałkowy poranek należy zapłacić 4,21 zł.

O godz. 9.20 wzrost euro w parze do złotego się ustabilizował i obecnie wynosi 0,07 proc. Jedno euro kosztuje 4,19 zł. W parze do złotego umacnił się także frank szwajcarski. Około godz. 9.20 jego cena wzrosła o 0,19 proc. - czyli kosztował 4,022 zł.

Ze względu wzrosła na ostrożniejsze decyzje inwestorów wzrosła choćby cena dolara. Wobec złotego po godz. 9.00 umacniał się o 0,54 proc. i kosztował 3,795 zł.

Straty na giełdzie

Spadki zanotowano również na otwarciu Giełdy Papierów Wartościowych. WIG20 otworzył się 0,65 proc. pod kreską. W tym samym czasie niemiecki DAX tracił 1,11 proc., a indeks w Londynie spadał 0,77 proc.

DOSTĘP PREMIUM