"Cześć, mam na imię Kasia". Prosty (i dobry!) spot o odrzucaniu ludzi zakażonych HIV

HIVokryzja - o tej "chorobie" jest spot kampanii społecznej, która ma pokazać, że lęk przed nosicielami wirusa HIV jest nieuzasadniony.

Młoda dziewczyna siedzi na kanapie i mówi o swoim zwykłym życiu - ma pracę, chłopaka i kochającą rodzinę. Co ją trapi? Ludzie reagują niechęcią i lękiem, kiedy mówi, że jest nosicielką wirusa HIV. Czuje się przez to odrzucona.

A przecież przez podanie ręki osobie zakażonej, picie z tej samej szklanki, korzystanie z bankomatów, terminali płatniczych czy dotykanie poręczy nie można zarazić się wirusem HIV. Zachowanie osób, które widzą w niej tylko nosicielkę, a nie człowieka, nazywa HIVokryzją.

Świadomość Polaków dotycząca wirusa HIV jest bardzo mała. Z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że 20 proc. badanych uważa, że wirusem można zarazić się przez dotyk, 25 proc. - że przez wspólne jedzenie, a aż 51 proc. - że przez korzystanie z tej samej toalety.

Organizatorem kampanii jest Fundacja Studio Psychologii Zdrowia, a grantodawcą program Obywatele dla Demokracji, którego operatorem jest Fundacja Batorego.

DOSTĘP PREMIUM