Barbara Labuda o dzisiejszej polityce: "Nie lubię udawania, sztucznych gestów. Chowania się za skeczami"

Była minister krytycznie o obecnej scenie politycznej: - Nie lubię groteskowych zachowań polityków, które mają się podobać gawiedzi, ale za którymi nie stoi wartościowa myśl - przyznała.

Barbara Labuda to działaczka opozycji w PRL, była posłanka oraz minister w kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz ambasador Lukseburga do 2010 roku. Była polityczka tłumaczyła w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" dlaczego wycofała się z życia publicznego: - Nie lubię udawania, sztucznych gestów. Chowania się za skeczami. Groteskowych zachowań polityków, które mają się podobać gawiedzi, ale za którymi nie stoi wartościowa myśl - powiedziała. Labuda za tego typu zachowanie uważa choćby rozdawanie kawy przechodniom przez Andrzeja Dudę w czasie kampanii. Była minister woli "solidny, wręcz mieszczański stosunek do politycznej roboty", a jednocześnie sądzi, że kiedyś happeningi polityczne były na wyższym poziomie, jak choćby te Pomarańczowej Alternatywy.

"Niekonsekwencja to główny grzech PO"

Labuda dużo miejsca poświęciła analizie obecnej sytuacji politycznej. Według niej "głównym grzechem" Platformy Obywatelskiej jest niekonsekwencja: - PO skręciła z kursu liberalnego w bardziej socjalny, co mnie akurat odpowiada. Podobnie w przypadku kwestii światopoglądowych - nie odpowiadała na zapotrzebowanie ludzi. Ile razy słyszeliśmy te ciągłe zapewnienia: już za chwilę zajmiemy się in vitro, już zaraz zajmiemy się związkami partnerskimi - stwierdziła. Labuda uważa, że jeśli PiS dojdzie do władzy to szybko ją straci, jeśli wróci do "spisków, zastraszania i represji". Podkreśliła jednocześnie, że Beata Szydło to jej zdaniem "pracowita i rzetelna osoba, ma wiele cech potrzebnych w polityce".

Była minister skomentowała również obecny stan polskiej lewicy. Pochwaliła Leszka Millera i Janusza Palikota za pomysł wspólnego startu partii lewicowych jako Zjednoczona Lewica. Labuda sądzi, że do tej pory ugrupowania były zbyt egocentryczne, skupione na krytyce siebie na wzajem, a Palikot stracił zaufanie społeczne. Za wielki polityczny talent na lewicy Labuda uważa Wandę Nowicką.

DOSTĘP PREMIUM