Baczyński: Z rządu PiS dobiega kocia muzyka. Miała być "Wielka Polska", są małe kombinacje

"Zdaje się, że horyzont ustrojowy wyobraźni Jarosława Kaczyńskiego uformował się w epoce Gierka" - pisze w "Polityce" Jerzy Baczyński. Publicysta pisze o "kociej muzyce" dobiegającej z szeregów PiS.

Jerzy Baczyński pisze w najnowszej "Polityce", że choć operacja zmiany władzy formalnie została zakończona, to nie jest łatwo obiektywnie ocenić drugą odsłonę rządów PiS.

Wielka Polska, małe kombinacje

Publicysta wskazuje na niejasny przekaz budowany poprzez skład nowego rządu i jego program. Baczyński zaznacza, że w gabinecie Szydło między starą (Macierewicz) a nową (Morawiecki) ekipą jest "dysonans na granicy kociej muzyki".

Baczyński wskazuje też na inne niekonsekwencje: między obietnicami z kampanii i możliwościami ich sfinansowania, między zapowiedziami budowy "Wielkiej Polski" a "małymi kombinacjami z pierwszych dni władzy" - zmianami w Trybunale Konstytucyjnym, ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego, odcięciu opozycji od służb specjalnych.

"Najbardziej postkomunistyczna formacja III RP"

Baczyński podkreśla, że zdecydowana większość rządu z perspektywy długoterminowych planów PiS nie ma większego znaczenia. Szydło, Szałamacha czy Morawiecki nie mają znaczenia. Mają je pomysły Jarosława Kaczyńskiego.

Naczelny "Polityki" wspomina, jak podczas swojego wystąpienia po expose premier Szydło Kaczyński przekonywał, że Polacy błędnie kojarzą program gospodarczy PiS z epoką Gierka. Baczyński zauważa, że błędu tu nie ma.

"Zdaje się, że horyzont ustrojowy wyobraźni prezesa uformował się właśnie w tamtej epoce" - zaznacza. I dodaje, że PiS jest "najbardziej postkomunistyczną formacją III RP". Idealne państwo według Jarosława Kaczyńskiego ma być bowiem mieszanką realnego socjalizmu, spojonego państwową ideologią ludu, władzy podporządkowanej Partii i jej Przywódcy oraz występującej w roli ozdobnika opozycji.

Cały komentarz w najnowszej "Polityce".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM