"PiS to lewica, nie boję się ich rządów. Korwin postać nieco kabaretowa, a Kukiz zaimponował" - polityczne diagnozy Kazika Staszewskiego

"Takie ruchy, jak niewspominanie Wałęsy na obchodach "Solidarności", uważam za próbę wykreślenia go z najnowszej historii Polski. Na merytoryczna ocenę działań Dudy jest za wcześnie" - mówi lider Kultu w rozmowie z dodatkiem "Rz" - "Plus Minus". Wg Staszewskiego, nie ma co demonizować rządów PiS. "Te rządy już były. Natomiast nie zauważyłem specjalnej różnicy, może poza tym, że PO dała mi po kieszeni, a PiS mi trochę dodał" - ocenił.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Wokalista Kultu rozstał się z dawnymi sympatiami politycznymi. Na Janusza Korwin-Mikkego już nie głosuje. Bo "stał się postacią nieco kabaretową". Sympatii i poparcia dla obecnego europosła nie żałuje, bo "to jest bardzo barwna postać na scenie politycznej".

"Dobrze, że jest, gorzej gdyby arytmetyka sejmowa spowodowała, że miałby stworzyć rząd" - mówi Kazimierz Straszewski w rozmowie z dodatkiem "Rzeczpospolitej" - "Plus Minus".

W ostatnich wyborach prezydenckich muzyk głosował na Pawła Kukiza. Jak przyznał, decyzje podjął wieczorem w niedzielę wyborczą. Zdecydowało to, jak Kukiz "zogniskował grupę niezadowolonych". Ale wsparcie dla politycznych pomysłów lidera ugrupowania Kukiz'15 było chwilowe.

"Miałem nadzieję, że Ruch Kukiza instytucjonalnie dotrwa do wyborów parlamentarnych i będzie stanowić strukturalną i funkcjonalną przeciwwagę dla tego dychotomicznego podziału. Moje nadzieje nie okazały się płonne. Program jest nieczytelny, znajdują się tam ludzie z bardzo różnych domków. Wygląda to na jakieś pospolite ruszenie, które gromadzi wolne, niezdeklarowane jeszcze osobniki" - uważa Staszewski

Który to Duda?

Muzyk zapewnia, że nie boi się rządów Prawa i Sprawiedliwości. "Te rządy już były i nie demonizujmy ich. Moje odczucia estetyczne były takie, że było ponuro. Natomiast nie zauważyłem specjalnej różnicy, może poza tym, że PO dała mi po kieszeni, a PiS mi trochę dodał" - przyznał. Jak ocenił, PiS to lewica "socjalno-narodowa"

Gwiazdy PiS czyli prezydenta Andrzeja Dudy nie chce oceniać, bo "za krótko, żeby coś powiedzieć". Ale Kazimierzowi Staszewskiemu nie spodobało się zachowanie prezydenta w czasie sierpniowych obchodów rocznicowych.

"Takie ruchy, jak niewspominanie Lecha Wałęsy na obchodach "Solidarności", uważam za próbę wykreślenia go z najnowszej historii Polski" - powiedział lider Kultu w rozmowie z dodatkiem "Rz" "Plus Minus".

DOSTĘP PREMIUM