Makowski o zdjęciu samotnego papieża: Franciszek jawi się jako jeden z największych antyklerykałów w Kościele

Zdjęcie samotnego papieża mówi o wiele więcej niż myślisz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasZdjęcie samotnego papieża może stać się symbolem jego pontyfikatu.

- Papież zdaje sobie sprawę, że jeśli Kościół ma być wiarygodny w głoszeniu Dobrej Nowiny, to musi ona być głoszona przez wiarygodnych duszpasterzy. Dlatego dziś Franciszek jawi się jako jeden z największych antyklerykałów w Kościele. Bo uważa, i słusznie, że najbardziej zatwardziałą grupą w przyjmowaniu jego przesłania, są. księża - pisze na swoim blogu Jarosław Makowski , teolog i filozof.

- Zdaniem Franciszka ludzie Kościoła cierpią na patologię władzy, dotyka ich "duchowy Alzheimer", sprowadzają swoją posługę do biurokracji i księgowości, nie unikają "rozwiązłego życia", sprowadzają życie do "terroryzmu plotek". Gdybyśmy nie wiedzieli, że tak gorzkie słowa pod adresem duchowieństwa padają z ust papieża, pomyślelibyśmy, że są to zarzuty zatwardziałego krytyka Kościoła - pisze Makowski.

Zdaniem publicysty "największą słabością pontyfikatu Franciszek jest to, że papież jest solistą". - Nie stoją za nim ani kościelni tradycjonaliści, ani kościelni postępowcy, ani nawet jezuicki zakon, z którego pochodzi. Problem Bergolio nie polega na tym, że papież ma problemy z popularnością na zewnątrz Kościoła, wśród katolików chodzących po manowcach, przedstawicieli innych religii, czy ateistów, ale na tym, że niw ma "szabel" wewnątrz Kościoła, a ma za to znaczącą i zdyscyplinowaną opozycję - pisze Makowski.

Jak to się może skończyć? Optymalna byłaby dogłębna reforma Kościoła. Jednak Makowski wyraża opinię, że część duchownych może wziąć "na przeczekanie".

Cały wpis na blogu Makowskiego>>

DOSTĘP PREMIUM