Mazurek przyłapał posłankę PiS na kłamstwie. Najpierw: ''Co mi pan tu czyta?''. A po chwili: ''Hm... Przyjmuję to z pokorą''

Dziennikarz bardzo dobrze przygotował się do wywiadu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas W dodatku "Plus Minus" rozmowa Roberta Mazurka z Anną Paluch, jedną z bardziej lojalnych współpracowniczek Jarosława Kaczyńskiego. Jest jedną z trzech "zakonnic" PC w klubie PiS.

Poseł Anna Paluch nie zostawia suchej nitki na rządzie PO, za to lekko podchodzi do kontrowersyjnych wypowiedzi polityków PiS. Słynne słowa rzeczniczki partii Beaty Mazurek o sędziach Sądu Najwyższego nazwała "mniej fortunną", poza tym określenie "grupa kolesi" nie jest obraźliwe.

Dodatkowo krytykowane przez nią przed laty nocne głosowania, dziś są ok, poza tym - to wina opozycji. - O 16 zapisuje się do zadawania pytań 80 posłów opozycji, którzy krzyczą, że jest zamach na demokrację, to tak później wychodzi - mówi posłanka Paluch w "Plus Minus", weekendowym dodatku do "Rzeczpospolitej".

Dziennikarz przygotował się do rozmowy. Zapytał ją o incydent, do którego doszło na finiszu kampanii Anny Marii Anders w bibliotece, gdzie jej spotkanie zakłócili działacze KOD. "To oczywiście skandaliczne zachowanie" - oceniła Paluch.

Poniżej cytujemy fragment rozmowy:

Mazurek: To pani zorganizowała 8 marca 2015 roku grupy rozbijające wiec Bronisława Komorowskiego w Nowy Targu.

Paluch: To stanowczo za dużo powiedziane, bym coś organizowała.

Mazurek: Rok temu się pani szczyciła, teraz się pani wypiera?

Paluch: Szczyciłam się tym, że w Dzień Kobiet przypomniałam Bronisławowi Komorowskiemu, że podpisał ustawę, która kobietom pracującym w rolnictwie wydłużyła czas pracy do emerytury o 12 lat. (...)Ja tam była w roli bodyguarda, prosili mnie o to związkowcy, którzy sami bali się tam pójść. (...)Powtarzam, ja niczego nie organizowałam!

Mazurek: Są pani wypowiedzi, w których przyznaje się pani, że skrzyknęła ludzi.

Paluch: Oj, ale pan przesadził, ale pan przesadził. Nic takiego nie mówiłam.

Mazurek: "Skrzyknęłam osoby, które dzwoniły zdziwione, że urządza się w Nowym Targu fetę na cześć Bronisława Komorowskiego. Zaktywizowałam społeczność lokalną"

Paluch: Co mi pan czyta? Może Natemat.pl Tomasza Lisa?

Mazurek: Nie, wywiad dla Onetu. To pani słowa.

Paluch: Hm...Przyjmuję to z pokorą. Nie pamiętam, czy to dokładnie powiedziałam, ale mogło tak być, ma pan rację. (...)Nie żałuję tego, co zrobiłam

Cały wywiad w "Plus Minus">>

DOSTĘP PREMIUM