"Boicie się islamskich terrorystów? Przypadek z Wrocławia pokazuje, że oni są wśród nas. I to Polacy"

Adam Szostkiewicz komentuje nieudany atak w miejskim autobusie we Wrocławiu. - Szaleńców i fanatyków gotowych zabijać przypadkowych ludzi może produkować nie tylko społeczeństwo wielokulturowe, lecz także monokulturowe - pisze na swoim blogu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Terroryści są wśród nas. I nie są muzułmanami ani imigrantami. Amatorską, ale śmiertelnie niebezpieczną bombę zmajstrował, podłożył w miejskim autobusie i odpalił Polak. Zapewne z katolickiego domu. Być może zafascynowany atakiem na biegaczy w Bostonie przeprowadzonym w podobny sposób - pisze na swoim blogu Adam Szotkiewicz.

W czwartek udało się uniknąć poważnego incydentu. Mężczyzna zostawił w miejskim autobusie domowej roboty ładunek, były w nim gwoździe. Gdyby do eksplozji doszło w pojeździe mogło dojść do tragedii. Na szczęście ktoś podejrzany pakunek zauważył, zaalarmowany kierowca wyniósł go na przystanek, gdzie doszło do wybuchu. Lekko ucierpiała tylko jedna osoba. Policja poszukuje mężczyzny, publikuje nagrania z kamer w autobusie i miejskiego monitoringu.

- Szaleńców i fanatyków gotowych zabijać przypadkowych ludzi może produkować nie tylko społeczeństwo wielokulturowe, lecz także monokulturowe. Wrocław pokazuje, jak głęboko mylą się nacjonaliści, którzy szykują się do bitwy z urojonym wrogiem, podczas gdy wróg może być rodakiem . To pierwsze poważne ostrzeżenie, że nie jesteśmy tak bezpieczni, jak sądzimy. Możemy paść ofiarą rodaków, "samotnych wilków", takich jak prawdopodobnie terrorysta z Wrocławia, albo grup zorganizowanych - pisze publicysta.

- Zagrożeniem może być też dla rodaków skrajna prawica. Dlatego tak bulwersuje, że wpuszczono ich do katedry białostockiej. Nienawiść nie może mieć żadnej trybuny, zwłaszcza kościelnej. Wpuszczanie bojówek do świątyni oznacza, że Kościół w tym przypadku de facto przyzwala na szerzenie nienawiści - dodaje.

Cały wpis TUTAJ>>

DOSTĘP PREMIUM